Formacja Tobiasa Sammeta (wokal) weszła do niemieckiego studia "Gate" pod koniec czerwca. Produkcją zajmuje się Sascha Paeth.
"Tytuł odnosi się do ściany dźwięków, które was rozjadą. Ale może skromniej - mamy 10 wyjątkowych utworów i ten album będzie naszą przepustką do galerii sław u boku Led Zeppelin, Black Sabbath i AC / DC" - mówi Sammet, któremu nie można odmówić poczucia humoru i pewności siebie.
"Muzycznie nie wracamy do korzeni. Nie jest to ani Legacy Of Mandrake 2, ani młodszy brat Rocket Ride. Nowy album, nowe wyzwania. Brzmi bardzo rozłożyście, hymnicznie i ciężko jak cholera. Brzmi znajomo, a jednak inaczej" - dodaje.
"Tinnitus Sanctus" ukaże się w listopadzie nakładem rodzimej Nuclear Blast Records.
"Rocket Ride", ostatni album Edguy z 2006 roku trafił do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się płyt w Niemczech. Równie dobrze poradził sobie także w innych europejskich krajach.









