"Zadbać o legendę"

Slum Village to żywa legenda amerykańskiego rapu. Grupa z Detroit od czasu wydania pierwszej nielegalnej płyty zmieniała swój skład. Obecnie Slum Village tworzą dwaj MC's T3 i Elzhi. Najwierniejsi fani zawsze wierzyli, że nawet bez docenianego producenta JayDee'ego i ekscentrycznego rapera Baatina, Slum Village jeszcze wiele dokonają. Zanim pobiegniecie do sklepu po ich najnowszą płytę zatytułowaną po prostu "Slum Village" (2005), przeczytajcie poniższy wywiad. Z T3, jedynym oryginalnym członkiem zespołu, rozmawiała Ania.

Dlaczego nazwaliście najnowszy album po prostu "Slum Village"? Zabieg taki jest charakterystyczny dla debiutantów, wy natomiast jesteście już prawie dinozaurami rapu.

Reklama

Nazwaliśmy tak album, bo chcieliśmy wrócić do początku, do oryginalnego brzmienia. Jest to pewnego rodzaju hołd dla naszych fanów. Uznaliśmy, że taka nazwa będzie najbardziej trafna.

Niestety w europejskim wydaniu albumu, pominięty został drugi krążek DVD z wywiadem. Możesz powiedzieć nam o nim coś więcej?

"Up, Close & Personal" ma wszystko wytłumaczyć, pokazać zarówno historię SV, jak i na przykład nasz zwyczajny dzień i nasze otoczenie. Opowiada o naszych początkach i przemianach, które zaszły w grupie.

Świetny pomysł. Starym fanom pozwoli trochę powspominać, a nowym uświadomi, że nie jesteście grupą, która startuje, ale prawdziwymi wyjadaczami. Są tam też wasze stare teledyski?

Tak, są nasze stare klipy, dokładnie.

Kto zajął się produkcją tego albumu?

BR Gunna. Jest to dwóch gości - Black Milk i Young RJ. Współpracujemy z nimi od około 5 lat, oni dorastali na naszej muzyce, teraz mają po dwadzieścia kilka lat i z nami pracują. Zrobili kawał dobrej roboty na tym albumie, byli dla niego kluczowi. Wyprodukowali rzeczy lepsze niż kiedykolwiek, lepsze niż nasze stare produkcje. Użyliśmy żywych instrumentów, wszystkiego, co w naszym odczuciu pozwala zrobić lepszy album.

Jak zaczęła się wasza współpraca z wokalistą Dwele?

Z Dwele pracujemy już od bardzo dawna, kiedyś Elzhi był z nim w grupie, pracowali razem już wtedy. On jest jak rodzina, nie jest tylko wokalistą na jeden album.

Podobają mi się wasze teledyski. Są związane z kawałkami, oparte na historiach z tekstów. Z kim je tworzycie?

Robi je dużo ludzi, nie mamy stałej, jednej osoby za to odpowiedzialnej. Na przykład Chris Robinson czy Mike Taylor.

Masz jakieś planu solowe?

Obecnie jestem skupiony na Slum Village. Mimo, że mam swój projekt, a Elzhi ma mikstape "Witness My Growth". Jednak pracujemy już nad nowym albumem, wybieramy kawałki, Slum Village jest teraz naprawdę najważniejsze.

Dowiedz się więcej na temat: zadbaj | Po prostu | detroit

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje