"Zderzać różne postawy"

Na początku października w Gdańsku odbędzie się już 14. Festiwal Polskich Wideoklipów "Yach Film". Twórcą tego najważniejszego przeglądu klipów w naszym kraju jest Yach Paszkiewicz, zarazem szef jury przyznającego nagrody. W rozmowie z Michałem Boroniem opowiedział on o ogólnych tendencjach, jakie pojawił się na tegorocznym festiwalu, faworytach do zwycięstwa, a ocenił także najpopularniejsze klipy prezentowane w serwisie teledyski portalu INTERIA.PL.

Jakie masz pierwsze refleksje po ogłoszeniu przez jury nominacji do tegorocznej edycji "Yach Filmu"?

Reklama

Moje pierwsze spostrzeżenia? Jak zawsze wszystkie nominowane prace podobają mi się, no i jeszcze kilkanaście innych, których w nominacjach nie ma. Przede wszystkim ruszyło z kopyta kino hip hopu, bo jeszcze 6-7 lat temu prace, które docierały do nas, były męczarnią dla wzroku. Dziś to wielkie zawodowe produkcje, odpowiedni casting, znakomite zdjęcia, montaż, postprodukcja.

Zwróciłem uwagę m.in. na doskonale zrealizowany wideoklip Donia "Uciekaj", autorstwa Tomasza Jarosza, odrobinę oparty na głośnym filmie "Przekręt". Podobnie Peja ("Życie kureskie") - świetnie sportretowany w swoim subkulturowym środowisku przez Łukasza Tunikowskiego. Ta praca zrobiła duże wrażenie chyba na wszystkich.

Zresztą w tym roku, jeśli chodzi o ikonografię i pole zainteresowań twórców, pojawiły się prace realizowane w plenerze miejskim, portretujące plebejskie życie, z udziałem oryginalnych postaci zamieszkujących kultowe dzielnice polskich miast.

To hip hop. A pozostałe nurty?

To jeszcze nie cały hip hop, bo tam jest wiele innych interesujących prac. Z drugiej strony mamy świat popu. W zeszłym roku na "Yachach" triumfowały kobiety-reżyserki. Zobaczyliśmy znakomite prace Anny Maliszewskiej dla  Reni Jusis i SiStars, która zdobyła aż trzy nagrody, w tym główną, oraz prace Marty Pruskiej, Izy Poniatowskiej, Joanny Rechnio.

W tym roku panie także radzą sobie nieźle. Maliszewska znowu jest w formie - ma dwie nominacje, Pruska jedna, Patrycja Woy-Wojciechowska debiutuje z dwiema, m.in. otrzymała nominację za klip do piosenki Stachursky'ego "Taki raj". To dość nieźle sfilmowana warszawska Praga, ze swoimi mieszkańcami, ich obyczajami.

Adam Palenta z Jackiem Szarańskim pokazują interesującą pracę "Życie to surfing" Myslovitz. Gra tam Ignacy Gogolewski - słynny Antek z "Chłopów", dziś już starszy mężczyzna, wraz z chłopcem, który wciela się we wnuczka obserwującego świat i zadającego trudne pytania o życie, jego sens i tajemnice. Niesamowity, niespokojny klip, startuje u nas nawet do Grand Prix.

Dowiedz się więcej na temat: festiwal | paszkiewicz | energia | świat | animacja | Sopot | przebój | cytryny | jury | scenariusz | sceny | film | nagrody | wideo | piosenki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje