SZA: Mam trwale uszkodzony głos

Wschodząca gwiazda R&B podzieliła się smutnymi wieściami z fanami. Wokalistka zdradziła, że z powodu opuchniętych strun głosowych musi odwołać swoje występy.

SZA ma poważne problemy z głosem

SZA, która jest jedną z najbardziej rozchwytywanych wokalistek ostatnich miesięcy w Stanach Zjednoczonych, zrezygnowała z dalszych koncertów w ramach TDE Championship Tour (w trasie biorą udział również Kendrick Lamar, Jay Rock, Ab-SoulScHoolboy Q).

Reklama

"Jej struny głosowe są opuchnięte, a ona musi odpocząć, aby nie doszło do trwałych uszkodzeń" - wystosował krótki komunikat szef TDE, Anthony Tiffith.

Sama wokalistka jest jednak zdania, że do poważnego uszkodzenia strun głosowych zdążyło już dojść. Po ostatnim występie napisała na Twitterze: "Mój głos jest trwale uszkodzony. Świetnie!", a następnie skasowała wpis.

Nieco wcześniej gwiazda na Instagramie stwierdziła, że problemy zdrowotne towarzyszą jej już od jakiegoś czasu, ale nie brała sterydów, bo chciała występować.

Na razie nie wiadomo, ile czasu zajmie rekonwalescencja piosenkarki.

Debiutancki album SZA - "CTRL" - ukazał się w czerwcu 2017 roku. Znalazły się na nim takie utwory jak "Doves In The Wind", "Drew Barrymore" i "Love Galore".

SZA i Kendrick Lamar promowali również film "Czarna Pantera" singlem "All The Stars".

Dowiedz się więcej na temat: SZA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje