Prince: Siostra muzyka zapowiada publikacje nieznanych utworów

Tyka Nelson, siostra Prince’a, obiecała fanom muzyka, że udostępni niepublikowane wcześniej piosenki Prince’a.

Prince zachował po sobie masę niepublikowanych utworów

Prince zmarł 21 kwietnia 2016 r. w wieku 57 lat. Lekarze zostali wezwani do jego posiadłości, Paisley Park,i w związku z doniesieniami o zgonie. Ciało muzyka znaleziono w windzie w budynku, gdzie mieściło się jego studio nagraniowe.

Reklama

Opierając się o policyjne źródła, agencja Associated Press poinformowała, że przyczyną śmierci Prince'a było przedawkowanie opioidów. Niedługo później podano, że muzyk przedawkował silny lek przeciwbólowy, fentanyl.

Legendarny muzyk w trakcie całej swojej kariery nagrał i wydał prawie czterdzieści płyt, ponad 100 singli, a ponadto produkował i pisał dla innych artystów. Oficjalna dyskografia Prince’a ma być jednak niczym w porównaniu to jego nieznanych zbiorów. Artysta znany był ze swojej niezwykłej pracowitości i płodności, a jego skrywane zasoby miał kryć prawdziwe perełki.

Susan Rogers, wieloletnia współpracowniczka Prince'a, ujawniła w wywiadzie dla "Good Morning America", jak pokaźnych rozmiarów zbiory niepublikowanego dotychczas materiału zostawił po sobie zmarły gwiazdor. Ogromne ilości nagrań znaleziono w studiach wytwórni księcia popu Paisley Park Records, gdzie zajmowały w całości jeden z pokoi. Utworów wystarczyłoby, by przez najbliższe sto lat co roku ukazywał się nowy album długogrający z muzyką Prince'a.

Teraz dla fanów na całym świecie odkryć chce je Tyka Nelson, siostra Prince’a, która przyznała, że jej misją jest upublicznienie jego nieznanej twórczości.

"Mówię ludziom, że jeżeli nie spełnimy jego życzeń, to nie chcę iść do nieba i dostać od niego w twarz. Chciał dzielić się  swoją muzykę, tak jak mój ojciec - opowiadała Tyka, dodając - Chciał, by ludzie słuchali jego muzyki, a ja nie opuszczę tej planety przed tym, aż nie zostanie ona pokazana".

To jednak nie jedyny plan Tyki Nelson w ostatnim czasie. 27 października w Londynie zostanie odsłonięta wystawa pt. "My Name Is Prince". Ekspozycję będzie można zwiedzać trzy tygodnie, a znajdą się na niej wyjątkowe przedmioty z posiadłości Prince’a, m.in. gitara na której Prince zagrał podczas Super Bowl w 2007 roku, Gibson L65, który towarzyszył mu w trakcie jego debiutu w amerykańskiej telewizji w 1980 roku, diamentowa laska oraz strój muzyka z teledysku "Raspberry Beret".

"To pierwszy raz, gdy pokażemy przedmioty z Paisley Park. Jestem podekscytowana, że mogę spotkać fanów i opowiedzieć im historie związane z Prince'em, przytulić ich i z nimi płakać" - napisała w oświadczeniu Tyka Nelson.

Przypomnijmy, że w październiku zeszłego roku Paisley Park zostało przekształcone w muzeum poświęcone Prince'owi.

Dowiedz się więcej na temat: Prince

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje