Prince: Percocet w organizmie w dniu śmierci?

Mimo iż na wyniki sekcji zwłok Prince'a trzeba będzie jeszcze poczekać, nieoficjalnie mówi się, że w organizmie muzyka w momencie śmierci znajdował się Percocet, silny lek przeciwbólowy.

Prince brał Percocet przed śmiercią?

Informacje do opinii publicznej podała gazeta "The Minneapolis Star Tribune". Informator dziennikarzy ujawnił, że leki przeciwbólowe znajdowały się w organizmie artysty, jednak dodał, że wcale nie musiały być one odpowiedzialne za śmierć artysty.

Reklama

Potwierdzono natomiast, że na 22 kwietnia Prince umówiony był z lekarzem Howarde Kornfeldem, który przepisywał mu leki przeciwbólowe. "Plan był taki, aby szybko ocenić stan zdrowia pacjenta i opracować harmonogram leczenia" - opowiedział specjalista w wywiadzie dla "Star Tribune".

Obecnie teoria o przedawkowaniu leków przeciwbólowych przez Prince'a wydaje się najbardziej prawdopodobna. Potwierdzać ma to m.in. zaangażowanie w śledztwo rządowej agencji DEA, zajmującej się narkotykami.

Na temat nadużywania leków wypowiedziała się również Sinead O'Connor, której największym przebojem jest napisany przez Prince'a utwór "Nothing Compares 2 U". Według niej dilerem, który załatwiał leki artyście był aktor i komik Arsenio. Ten stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom i pozwał Irlandkę na 5 milionów dolarów.

W sieci pojawiła się również teoria, że Prince wcale nie umarł z powodu przedawkowania, a powodem jego śmierci było wykryte kilka miesięcy wcześniej AIDS. Wirusem HIV Prince zakazić miał się w latach 90. Sugerowano również, że brak snu mógł przyczynić się do śmierci Prince'a.

Sekcja zwłok Prince'a została przeprowadzona zaraz po jego śmierci. 23 kwietnia odbyła się prywatna ceremonia pogrzebowa, na której skremowana ciało gwiazdora.

Dowiedz się więcej na temat: Prince

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje