Pogrzeb Piotra Grudzińskiego (Riverside). "Na zawsze w naszych sercach"

Setki fanów i przyjaciół wzięły udział w ostatniej drodze Piotra Grudzińskiego, gitarzysty warszawskiej grupy Riverside.

Koncertowe zdjęcie Piotra Grudzińskiego opublikowane na facebookowym profilu Riverside

Piotr Grudziński zmarł niespodziewanie 21 lutego. 15 marca gitarzysta Riverside skończyłby 41 lat.

Reklama

Przyczyna śmierci warszawskiego muzyka nie została ujawniona. Jeszcze dzień przed śmiercią uczestniczył w koncercie Winery Dogs w Warszawie.

W poniedziałek (29 lutego) na Cmentarzu Komunalnym Północnym na Wólce Węglowej w Warszawie odbył się pogrzeb Piotra Grudzińskiego. W ostatniej drodze gitarzysty uczestniczyły setki osób - przyjaciół, muzyków i fanów. W mediach społecznościowych kondolencje dla jego najbliższych spływają z całego świata (Riverside regularnie koncertował poza naszym krajem, pozostając jednym z najbardziej znanych polskich zespołów na świecie). Osoby z zagranicy często z żalem piszą, że ze względu na odległość nie dadzą rady pojawić się na pogrzebie.

"Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami wczoraj podczas pożegnania Piotra. Dziękujemy tym, którzy podczas uroczystości żałobnej stawili się osobiście i tym, którzy byli z nami duchem i myślami. Wiele osób cytuje w tej chwili jeden z naszych utworów 'Towards the Blue Horizon'. Padają tam słowa: 'Gdzie teraz jesteś, mój przyjacielu'?" - napisali na profilu Riverside na Facebooku jego koledzy z zespołu.

"Gru, gdziekolwiek jesteś, w naszych sercach pozostaniesz na zawsze" - kończą.

Piotr Grudziński z Riverside nagrał sześć studyjnych albumów. Ostatni - "Love, Fear and the Time Machine" - ukazał się we wrześniu 2015 r. 1 kwietnia w Olsztynie miała się rozpocząć nowa odsłona polskiej trasy promującej ten materiał.

Dowiedz się więcej na temat: Riverside

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje