Enrique Iglesias obronił fankę

Enrique Iglesias ocalił jedną ze swoich fanek przed atakiem jego własnych ochroniarzy. Dziewczyna spontanicznie rzuciła się na scenie na wokalistę.

Enrique Iglesias zachował się bardzo szarmancko

W trakcie koncertu Enrique Iglesiasa w stolicy Azerbejdżanu, doszło do incydentu, w którym 41-letni wokalista wykazał się niemałą empatią.

Reklama

Na scenę wbiegła jedna z jego fanek, rzucając się w ramiona swojego idola. Hiszpański muzyk nie wydawał się mieć nic przeciwko temu, jednak inaczej było w przypadku ochroniarzy, którzy natychmiast zainterweniowali.

Choć gwiazdor dał im do zrozumienia, że ich działanie nie jest konieczne, pracownicy ochrony zaczęli agresywnie odrywać od niego fankę.

Iglesias własnym ciałem osłaniał wtuloną w niego dziewczynę. "Ochroniarze, uspokójcie się! - powiedział, dodając - Chcę tylko, by wszyscy byli bezpieczni".

Wokalista zadbał, by jego fanka mogła spokojnie zejść ze sceny, asekurując ją do ostatniej chwili.

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Enrique Iglesias

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje