Colonel Abrams nie żyje. Miał 67 lat

W wieku 67 lat zmarł wokalista, kompozytor i tancerz Colonel Abrams. Amerykanin związany był ze sceną r'n'b, dance i house.

Colonel Abrams miał 67 lat

Przyczyny śmierci Colonela Abramsa nie są znane. Pod koniec 2015 r. ogłoszono internetową zbiórkę, by pomóc wokaliście opłacić rachunki. Wówczas ujawniono, że chory na cukrzycę Abrams jest bezdomny.

Reklama

"Teraz już spoczywa w pokoju. Nasze kondolencje kierujemy do jego rodziny i fanów na całym świecie. Nie cierpi już ani nie jest w pułapce" - napisał na Facebooku Tony "Tune" Herbert, współorganizator akcji pomocy dla wokalisty.

Nawiązał do tytułu największego przeboju Abramsa - "Trapped", który w 1985 r. dotarł do 3. miejsca na brytyjskiej liście. Utwór znalazł się też na szczycie zestawienia Hot Dance Club Songs w USA.

Urodzony w Detroit Abrams z rodziną przeniósł się do Nowym Jorku. Tam pod koniec lat 70. dał się poznać na podziemnej scenie muzycznej, grając na gitarze i klawiszach w takich zespołach, jak m.in. Heavy Impact i 94 East (gitarzystą był tam młody Prince jeszcze przed rozpoczęciem solowej kariery).

Sporą popularność poza "Trapped" zdobyły także piosenki "Music Is the Answer" i "I'm Not Gonna Let You".

"To smutny dzień dla społeczności muzyki house" - napisał na Twitterze producent Jellybean Benitez.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Colonel Abrams | śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje