Azealia Banks: Awantura na pokładzie samolotu

Jak podaje serwis TMZ.com na pokładzie samolotu lecącego do Los Angeles doszło do awantury. Rozpętała ją Azealia Banks.

Azealia Banks wszczęła awanturę w samolocie

Do całego zdarzenia doszło tuż po wylądowaniu. Artystka, która szybko chciała dostać się do wyjścia została przyblokowana przez francuską parę, wyciągającą bagaż z schowków nad głowami. Gdy Banks chciała się przecisnąć pomiędzy nimi, Francuz złapał ją za rękę.

Reklama

To ewidentnie nie spodobało się Banks, która napluła mężczyźnie w twarz, a następnie uderzyła go i potargała mu koszulę.

Zamieszanie próbowała rozwiązać obsługa lotu, jednak wokalistka wcale się nie uspokajała. Po krótkiej wymianie zdań stewarda nazwała "pieprzonym pedałem". Po rozmowie z pilotem samolotu Banks w końcu opuściła samolot, gubiąc przy okazji telefon.

Na lotnisku została wezwana policja, jednak po przesłuchaniu Banks i pary, wokalistka została puszczona wolno.

Azealia Banks szybko zajęła również stanowisko w sprawie. Powiedziała, że jeżeli miałaby postąpić tak jeszcze raz, zrobiłaby to bez wahania, gdyż nie toleruje, gdy ktoś ją dotyka bez jej pozwolenia.

Banks rozmawia w samolocie ze stewardem i pilotem:


 

Dowiedz się więcej na temat: Azealia Banks

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje