"The Voice of Poland": Czas na odcinki na żywo! Kto jest faworytem?

Już od 4 listopada "The Voice of Poland" wchodzi w decydującą fazę. W odcinkach na żywo trenerzy oraz przede wszystkim widzowie zdecydują, komu należy przyznać tytuł najlepszego głosu w Polsce oraz kto tym samym będzie miał szansę na podpisanie profesjonalnego kontraktu płytowego.

Jelena Matula, Artur Wołk-Lewanowicz, Jacek Wolny i Brian Fentress w "The Voice of Poland"

Marta Gałuszewska

Znaki rozpoznawcze - różowe włosy i charakterystyczna barwa głosu. Marta Gałuszewska, która przez castingi, bitwy i nokaut przemknęła niczym burza, zdobywa coraz większą popularność wśród widzów programu (dziewczyna może liczyć na swoich oddanych fanów podczas każdego odcinka programu, w studiu programu łatwo ich rozpoznać dzięki różowym perukom), a fanami jej talentu oprócz Michała Szpaka są również Tomson i Baron.

Jacek Wolny

Reklama

W trakcie bitew doprowadził Michała Szpaka do łez. Zresztą to nie jedyny komplement dla Jacka Wolnego, który usłyszał w trakcie swoich zmagań na scenie. Podczas castingów jego przyszły trener nazwał go najprzystojniejszym uczestnikiem tej edycji show, a gdy wokalista wykonał utwór "Creep" Radiohead w nokaucie, Szpak był tak zachwycony, że nie mógł wydusić z siebie słowa.

Magdalena Krzemień

"Fajna jest. Bardzo" - tak komentował występ "Meg" podczas przesłuchań w ciemno Michał Szpak. Mimo tych zachwytów Krzemień wybrała ekipę Marii Sadowskiej. Uczestniczka za dane jej zaufanie odwdzięczyła się już podczas bitew, gdzie stworzyła jeden z najlepszych duetów w tej edycji wraz z Mileną Szymańską. "Na takie występy mówi się ja pie***le" - komentował Szpak. Krzemień naturalnie awansowała dalej, a i w nokaucie poradziła sobie bez większych problemów.

Brian Fentress

O swoje miejsce w odcinkach na żywo do ostatniej chwili drżał natomiast Brian Fentress. Ostatecznie udało mu się przebić do etapów live. Jego notowania w ostatnim czasie nieco spadły, mimo że po castingowym występie był uważany za jednego z największych faworytów. Andrzej Piaseczny wręcz nie mógł uwierzyć, że taki głos posiada mężczyzna, a nie "dużych rozmiarów kobieta".

Martyna Pawłowska

Pawłowska, która zaśpiewała "Sign of the Times", trafiła do ekipy Andrzeja Piasecznego. Ten zachęcił ją do przejścia do jego drużyny... własnym Fryderykiem. Piasek wręczając statuetkę obiecał, że dzięki współpracy z nim dziewczyna wkrótce odbierze własną nagrodę. Na razie wokalistka spełnia pokładane w niej nadzieje.

Artur Wołk-Lewanowicz

Pawłowska w drużynie Piasecznego ma poważnego konkurenta w postaci Artura Wołk-Lewanowicza. To właśnie do niego Piaseczny powiedział, że śpiewa lepiej od niego. To również z jego powodu trener nie zdecydował się użyć ostatniej kradzieży w programie (wcześniej zabierając Artura z drużyny Marii Sadowskiej). Wołk-Lewanowicz cieszy się również sporą popularnością wśród fanów programu, zwłaszcza tych nastoletnich, którzy zapewne zrobią wiele, aby ich ulubieniec dotarł jak najdalej.

Sabina Mustaeva

17-letnia Mustaeva wygrała już "The Voice Kids" w Rosji, a teraz ma ochotę zdobyć nagrodę w dorosłej edycji programu. Wydaje się, że Tomson i Baron nie będą jej szczególnie tego utrudniać, gdyż dziewczyna każdym swoim występem ich oczarowała. Sabina może jednak mieć problemy ze względu na widzów. Niektórzy bowiem nie mogą zaakceptować, że dziewczyna próbuje kolejny raz sił w talent show, skoro jeden już wygrała oraz zajmuje miejsce zdolnym Polakom.

Jelena Matula

Prawdziwy wulkan energii w drużynie Tomsona i Barona budzi spore emocje swoimi występami. Jedni uważają ją za niezwykle utalentowaną wokalistkę, inni twierdzą, że Jelena radzi sobie w programie, gdyż dostaje idealnie dobrane piosenki. Trenerzy są bardziej zgodni w opiniach co do Matuli. "Zjadłaś go kompletnie" - mówił Michał Szpak do uczestniczki podczas bitwy, kiedy to wyeliminowała Abrahama Kennera III.

Najlepsze tematy