Reklama

Belinda Carlisle na Sopot Top Of The Top Festival

Amerykańska wokalistka Belinda Carlisle swoim występem uświetni pierwszy dzień sopockiego Top Of The Top Festival. Znana z przebojów "Heaven Is A Place On Earth" i "La Luna" gwiazda weźmie w piątek (23 sierpnia) udział w koncercie Live Is Life - Przełomowe lata 80.

Belinda Carlisle, mimo ograniczonej aktywności zawodowej w ostatnich latach, wciąż może pochwalić się statusem jednej z najpopularniejszych radiowych artystek na świecie. Jej wylansowane w latach 80. szlagiery: "Heaven Is A Place On Earth", "La Luna", czy "Circle In The Sand" do dziś regularnie goszczą na falach eteru od jej rodzinnej Kalifornii przez Cannes, gdzie mieszka od kilkunastu lat, aż po Sopot, w którym zaśpiewa w piątek.

Reklama

Wokalistka pojawi się na deskach Opery Leśnej, by wykonać składankę swych największych przebojów w ramach festiwalu Top Of The Top. Amerykanka zaprezentuje publiczności także swój najnowszy singel "Sun" - jej pierwsze od lat premierowe nagranie, które powstało przy udziale Jane Wiedlin, jej dawnej koleżanki z zespołu The Go-Go's.

Formacja The Go-Go's debiutowała na rynku płytowym w 1981 roku bestsellerową płytą "Beauty And The Beat". Do dziś figuruje ona w Księdze Rekordów Guinnessa, jako jedyne wydawnictwo muzyczne napisane i nagrane w pełni przez muzykujące kobiety, które trafiło na szczyt zestawienia najchętniej kupowanych krążków w Stanach Zjednoczonych.

Pasmo nieprzerwanych sukcesów The Go-Go's trwało do roku 1985. Narastające napięcie między członkiniami zespołu, powodowane głównie faworyzowaniem Belindy Carlisle przez prasę muzyczną doprowadziło do rozłamu w zespole. Każda z członkiń grupy rozpoczęła działalność solową. Zgodnie z prognozami, to właśnie Belinda odniosła największy sukces, przechodząc płynnie z roli frontmanki wieloosobowego zespołu do pełnoprawnej gwiazdy na własny rachunek. Dyskografia Belindy Carlisle liczy dziś siedem albumów studyjnych, których nakład sięgnął kilkunastu milionów egzemplarzy.

Czas największych tryumfów na listach przebojów Belinda Carlisle rozpamiętuje jednak w kategoriach najmroczniejszego okresu w życiu. Przez trzydzieści lat wokalistka zmagała się z silnym uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Po kokainę zaczęła sięgać jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty The Go-Go's. W szponach nałogu Belinda Carlisle pozostała do 2005 roku. Przerwę zrobiła jedynie na 9 miesięcy w 1992 roku, gdy zaszła w ciążę. Po porodzie na powrót wróciła do "rekreacyjnego", jak zwykła wówczas mawiać, zażywania kokainy.

W narkotykach przez długi czas Carlisle widziała "nietuczący substytut jedzenia". Presja, by zachować nienaganną sylwetkę i perfekcyjnie prezentować się w teledyskach doprowadziły wokalistkę do poważnych zaburzeń łaknienia. U szczytu kariery Belinda na zmianę obsesyjnie liczyła kalorie, katowała ciało na siłowni i zwracała posiłki tuż po ich spożyciu.

55-letnia Belinda dziś tryska energią i z nadzieją patrzy w przyszłość. Mimo iż wiosną tego roku ukazał się jej pierwszy od lat premierowy singel "Sun", nie planuje powrotu do muzyki "na pełen etat". Dawna gwiazda list przebojów na co dzień zamiast po mikrofon, sięga po... matę do jogi. Carlisle jest dyplomowanym instruktorem, prowadzi zajęcia oraz planuje wprowadzić na rynek kolekcję kostiumów do ćwiczeń. Sporadyczne występy sceniczne traktuje już tylko jako czystą rozrywkę.

Zobacz teledysk "All God's Children":

Czytaj także:

Edyta Górniak trzy razy na Top Of The Pop w Sopocie

Sprawdź szczegóły Sopot Top Of The Top Festival!


Aż 300 płyt do rozdania!

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Belinda Kerzcheski | IS | na | festiwal | Sopot | Opera Leśna w Sopocie

Reklama

Wasze komentarze (35)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje