Kult

Kult
data powstania
1982
pochodzenie
Polska
3,7
Oceń
Głosy
312

Biografia

Jeden z najważniejszych i najpopularniejszych polskich zespołów rockowych, który początkowy status gwiazdy tzw. alternatywnej, bez szkody dla swej wiarygodności zamienił na status gwiazdy nurtu oficjalnego. Kult stworzył własny styl, łącząc ekspresję punku z minimalizmem nowej fali, a potem jeszcze z psychodelią, hard rockiem oraz miejskim folklorem.

Powstał w czerwcu 1982 roku w Warszawie, na gruzach grupy Poland, w której występowali: student socjologii Uniwersytetu Warszawskiego Kazik Staszewski (voc, czasami alt sax; ur. 12 III 1963), Piotr Wieteska (bg) i Darek Gierszewski (dr; później w Daabie). Pierwszy skład uzupełnił Tadeusz Bagan (g), a nazwę wymyślił przyjaciel muzyków Tomasz Hornung. W przeciągu kolejnych lat wielokrotnie zmieniali się gitarzyści i perkusiści wśród tych pierwszych byli Piotr Morawiec (ur. 5 X 1961) i Piotr Klatt (założyciel Róż Europy). W efekcie pod koniec roku 1985 po m.in. wygraniu przez Kult w listopadzie '83 "IV Festiwalu Nowej Fali" w Toruniu, zespół tworzyli Staszewski, Wieteska oraz Jacek Szymoniak (kbds), Janusz Grudziński (g i później kbds; ur. 17 X 1961) i Tadeusz Kisieliński (dr).

Przez te lata Kult prezentował nierówny poziom i obok koncertów bardzo dobrych, zdarzały mu się bardzo słabe. Jednak publiczność - choćby warszawskiego festiwalu "Róbrege", którego zespół był stałym gościem - przyjmowała go z honorami należnymi gwieździe. Duża w tym zasługa tekstów Staszewskiego, w sposób publicystyczny, ale przy tym z punkową siłą opisującego polityczno-gospodarczy bezwład socjalizmu realnego oraz niezdrowy instytucjonalizm Kościoła katolickiego. Fani znali Kult z kaset nagrywanych na koncertach i podawanych z rąk do rąk, ponieważ dyskografia grupy wyglądała wówczas bardzo ubogo.

Po raz pierwszy na płycie Kult pojawił się w roku 1986, kiedy to składanka "Jeszcze młodsza generacja" przyniosła "Piosenkę młodych wioślarzy" utwór dla zespołu Staszewskiego nietypowy, nagrany właściwie przez przypadek. Ale że dokręcono do niego teledysk, Kult stał się znany w całym kraju. Prawdziwa popularność przyszła jednak wraz z wydaniem singla "Do Ani" / "Piloci". "Do Ani", przez kilka tygodni okupujące pierwsze miejsce na liście przebojów Programu III Polskiego Radia, stało się bodaj największym przebojem w całej historii zespołu i jednym z największych w historii polskiego rocka lat 80.

Na wiosnę 1986 grupa wystąpiła na drugiej edycji warszawskiego festiwalu "Marchewka", którego gwiazdami byli New Model Army i Clan Of Xymox. W roku 1987 dała dobry koncert w Jarocinie.

Po nagraniu singla opuścili Kult Wieteska i Szymoniak. Na ich miejsce przyjęto Ireneusza Wereńskiego (bg; ur. 18 VII 1960; eks-Brygada Kryzys) i Pawła Szanajcę (tenor sax; ur. 4 XII 1962). W tym składzie grupa nagrała we wrześniu '86 swoją pierwszą płytę długogrającą, która wyszła w roku następnym. Wizje muzyków i realizatora Wojciecha Przybylskiego starły się, przez co album "Kult" (87) - mimo że trafiły nań tak ciekawe utwory, jak "Krew Boga", "Konsument" czy "1932 Berlin" - rozczarował, nie tylko ze względów brzmieniowych, ale także z powodu szwankującego warsztatu instrumentalistów. Warto dodać, że na kompaktowym wznowieniu "Kultu" dołożono kompozycję "Dom wschodzącego słońca", rozsławioną przez The Animals jako "House Of The Rising Sun" - stały punkt koncertowego programu Kultu.

Debiutancki album zespołu wyszedł niemal równolegle z drugim "Posłuchaj to do ciebie". Tutaj Kult prezentował się bardziej dojrzale. Nie tylko przypomniał swoje wczesne "przeboje" koncertowe ("Post", "Narodzeni na nowo"), ale też prekursorsko spróbował rapu w "Narodzonych na nowo", no i nagrał dwa utwory dziś już klasyczne - "Wódkę" i piętnujące polityków "Hej, czy nie wiecie". Kolejny znaczącym fragmentem zbioru okazała się nadspodziewanie melodyjna ballada "(Gdziekolwiek idę) Z tobą chcę iść". "Posłuchaj to do ciebie" to również kronika potyczek grupy z cenzurą.

Krytykująca władzę za rozpijanie narodu "Wódka" musiała mieć rozmydlający problem podtytuł "Na całym świecie źle się dzieje koledzy", natomiast kilka innych utworów - w tym "Polska", wręcz Kultowy hymn - w ogóle nie weszło na płytę. Dołożono je, wraz z nagraniami z singla i "Jeszcze młodszej generacji", dopiero do kompaktowego wydania "Posłuchaj to do ciebie" dzięki czemu wartość albumu znacznie wzrosła. W sesji "Posłuchaj to do ciebie" dodatkowo wziął udział Konstanty Joriadis (później m.in. Lady Pank, Human i solo), grający na trąbce i kongach.

Za największy artystyczny sukces grupy, za jej najlepszy i najrówniejszy album, uważa się "Spokojnie" (88) nagrany w składzie rozszerzonym o grającego na waltorni Krzysztofa "Banana" Banasika (ur. 19 XI 1965; również Armia), harmonijkarza Marka Jaszczura oraz gitarzystów Morawca i Sławomira Pietrzaka. Istotnie - "Spokojnie" to dzieło wyjątkowe. Naznaczone psychodelią przełomu lat 60. i 70. ("Tan", "Jeźdźcy", "Axe", "Landy", nowa wersja "Do Ani", opisująca podzielony murem Berlin "Arahja"), którą spotęgowało wykorzystanie organów Hammonda, gitar akustycznych i waltorni; ale zawierające też niemal punkowe "Wstań!" i "Patrz!". Na późniejszym kompaktowym wydaniu tego albumu dodatkowo znalazła się kompozycja "Czarne słońca", pochodząca z filmu Jerzego Zalewskiego o tym samym tytule (1992), do którego Kult przygotował muzykę.

Mimo że "Spokojnie" spotkało się ze znakomitym przyjęciem i zespół grał w tym czasie dużo koncertów (np. w ramach Krajowej Sceny Młodzieżowej), Staszewski ku zaskoczeniu wielu postanowił go rozwiązać i w celach zarobkowych wyjechał do Anglii. W warszawskim klubie "Riviera" Kult dał dwa pożegnalne występy, które zostały nagrane z myślą o płycie koncertowej.

Podczas nieobecności Staszewskiego w Polsce, zespół krótko występował pod nazwą (K)ult. Krótko, bo Kazik wytrzymał na obczyźnie tylko pół roku, a po powrocie do kraju reaktywował Kult. Kisielińskiego zastąpił wtedy Piotr "Fala" Falkowski, a Morawca (który również pojechał pracować do Anglii) i Pietrzaka - Rafał Kwaśniewski (obaj nowi członkowie grupy grali wcześniej w warszawskiej formacji Sstil; Kwaśniewski znalazł się później w Elektrycznych Gitarach i PRL).

W tym składzie Kult zrealizował album "Kaseta" (89) - najbardziej hardrockowy w swej dyskografii, ale zawierający też kompozycje jeszcze z pierwszej połowy lat 80. "Czekając na królestwo j.h.w.h." i "Po co wolność". Druga z nich stała się następnym przebojem zespołu. Na płycie gościnnie zagrał gitarzysta Robert Sadowski (Deuter, później Houk, Ko bong). W połowie 1996 roku ukazała się reedycja kompaktowa z dodatkowym nagraniem "Lipcowy poranek" rozsławionym przez Uriah Heep jako "July Morning".

Tuż po "Kasecie" ukazał się najmniej udany album Kultu - "Tan" (89)- z nagraniami ze wspomnianych dwóch pożegnalnych koncertów, zorganizowanych przed wyjazdem wokalisty do Anglii. "Tan", brzmiący fatalnie, zupełnie nie oddawał atmosfery panującej podczas występów zespołu na żywo. Jedyny atut tego wydawnictwa stanowiła pierwsza oficjalna publikacja już legendarnej "Polski" (jako "Mieszkam w Polsce").

Już z Morawcem i z nowym perkusistą Mariuszem "Majonezem" Majewskim (z Reds), Kult po raz pierwszy wyjechał za granicę - i to aż do Brazylii, gdzie przebywał pięć tygodni. Po powrocie nagrał kolejny album "45/89" (90), akcentując przewrót solidarnościowy przebojowym, choć nietypowym utworem tytułowym, wykorzystującym automatyczną perkusję i cytaty z klasyki hard rocka, a przede wszystkim wsamplowane fragmenty przemówień Bieruta, Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Niestety, cała płyta pozostawiała wrażenie zlepku przypadkowych pomysłów, stając się najgorszym studyjnym albumem w dorobku Kultu.

Nieco lepiej zespół wypadł na "Your Eyes" (1991), które udanie wprowadziło go w nowe dziesięciolecie. "Your Eyes" również niosło muzykę o hardrockowym wyrazie, ale odpowiednie użycie instrumentów klawiszowych nie pozwalało zapomnieć o korzeniach Kultu. Poza tym Staszewski znów sięgnął po wczesne kompozycje (np. "General Ferreira"), podając je jednakże w uwspółcześnionej aranżacji. Największym przebojem z "Your Eyes" była "Parada wspomnień".

"Kaseta", "45/89" i "Your Eyes" zawierały część tekstów po angielsku, co niedobrze wpłynęło na komunikatywność zespołu, jednak ponownie stał się on gwiazdą koncertową. Ale czas największych komercyjnych sukcesów Kultu dopiero miał nadejść...

W tym okresie Staszewski zafascynował się muzyką rap, a przyjaciel Jacek Kufirski namówił go do przeniesienia tych fascynacji na płyty. Lider Kultu, nie chcąc gwałtownie zmieniać stylistycznego oblicza zespołu, zdecydował się jako Kazik realizować solowe projekty. Kilka lat później poprowadził również grupę Kazik Na Żywo.

Tymczasem Kult w roku 1993 wydał płytę "Tata Kazika" (nagraną z nowym perkusistą Andrzejem "Szczotą" Szymańczakiem, eks-Closterkeller i Blitzkrieg), na której znalazły się piosenki ojca Kazika - nieżyjącego od ponad dwudziestu lat barda "folkloru miejskiego" Stanisława Staszewskiego (jedna do wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Wróci wiosna, baronowo"). Połączenie niezwykłej poetyki z charakterystycznym brzmieniem zespołu dało znakomity efekt, a Kult zaczął być słuchany nie tylko przez fanów rocka. Album cieszył się wyjątkowym powodzeniem podsycanym kolejnymi przebojami ("Celina", "Baranek", "Kurwy wędrowniczki") oraz programami telewizyjnymi, których bohaterami byli obaj Staszewscy.

Po ukazaniu się "Taty Kazika" zespół był zapraszany do Ameryki Północnej i kilkakrotnie wystąpił w polonijnych klubach Chicago, Nowego Jorku i Toronto; m.in. podczas Festiwalu Polskiego w Chicago (1995). Koncerty Kultu, jak zwykle bardzo długie (czasami nawet trzygodzinne), składały się teraz z dwóch części. W pierwszej grupa prezentowała utwory z ostatniej płyty, w drugiej - dłuższej - starsze przeboje, uzupełnione wspomnianym już "Lipcowym porankiem" Uriah Heep, "Dziewczyną o perłowych włosach" Omegi i "Pasażerem" ("Passenger") Iggy'ego Popa.

Wspomniane evergreeny Omegi i Popa wzmocniły repertuar albumu "Muj wydafca" (94), ugruntowującego styl grupy przez jej lidera nazwany "miejskim folklorem". Album, jeden z najbardziej eklektycznych w dyskografii grupy, pilotowany przebojem "Lewe lewe loff", a wyposażony w "Gaz na ulicach", pamiętający rok 1985 - ugruntował również znakomitą pozycję Kultu. Staszewski został laureatem nagrody Fryderyk w kategorii "autor tekstów", ale ostentacyjnie zbojkotował ceremonię wręczenia i został w domu. Dokładnie taka sama sytuacja powtórzyła się rok później.

Przełom lat 1995 i 96 upłynął pod znakiem pracy nad kolejnymi piosenkami z repertuaru Stanisława Staszewskiego - czasami tradycyjnych ("Kołysanka stalinowska", "Prowokator", "Dolina"), czasami do wierszy Gałczyńskiego ("Śmierć poety", "Ballada o dwóch siostrach"). Wypełniły one album "Tata 2" (96), zawierający sensacyjny duet tym razem wygolonego na łyso Kazika z wielką divą polskiej piosenki Violettą Villas - "Kochaj mnie a będę twoją" (na pomysł tego duetu wpadł Morawiec). "Kochaj mnie a będę twoją" oczywiście wydłużyło listę wielkich przebojów Kultu, choć "Tata 2" nie był takim sukcesem rynkowym jak "Tata Kazika".

W marcu '97 ukazała się płyta "Staszek", zawierająca znane już z "Taty Kazika" i "Taty 2" (prócz premierowego "Życia erotomana") piosenki, tyle że w oryginalnym wykonaniu Stanisława Staszewskiego. "Staszka" wydano z okazji Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, gdzie jeden z bloków poświęcony był twórczości zmarłego barda. W bloku tym - obok m.in. Mariusza Opani i Wiktora Zborowskiego - wystąpił sam Kult.

Następny album Kultu, "Ostateczny krach systemu korporacji" (1998) to według wielu najlepsze osiągnięcie grupy z lat 90. Z niego pochodziły cztery wielkie przeboje: "Panie Wladku czyli lewy czerwcowy", "Komu bije dzwon", "Gdy nie ma dzieci" i "Dziewczyna bez zęba na przedzie". Jednak tuż przed wydaniem płyty, 12. kwietnia 1998 roku zmarł Szymańczak. Zastąpił go Tomasz Goehs, znany z KNŻ (wcześniej m.in. Turbo, Wilczy Pająk, Creation Of Death, Kr'shna Brothers). Miesiąc po premierze doszło do kolejnej zmiany personalnej. Grupę opuścił Grudziński, na którego miejsce przyjęto Jacka Rodziewicza (sax, kbds, eks-Atrakcyjny Kazimierz). Jednak we wrześniu 1999 roku doszło do "zmiany powrotnej" - Grudziński wrócił zastępując Rodziewicza. Od 2000 roku stałym członkiem Kultu został także Janusz Zdunek (wcześniej był muzykiem towarzyszącym).

Na kolejną płytę Kultu przyszło czekać do 2001 roku. Wtedy ukazał się "Salon Recreativo". Największą popularnością cieszyła się "Brooklyńska rada Żydów", choć wśród utworów Kult zamieścił także przeróbkę "With A Little Help From My Friends" The Beatles. "Salon Recreativo" dostępny jest także w wersji dwupłytowej. Na drugiej płycie znalazło się 13 utworów.

Pod koniec października 2003 roku (na trasie) pojawił się singel "Kazelot", zawierający utwór tytułowy, kompozycję "Kto nie rozumie - ten nie pofrunie" (tekst: Kazik i ... Adam Mickiewicz); obie także w alternatywnych miksach oraz nieuwzględnioną w opisie hiphopową wersję "Łączmy się w pary, kochajmy się". W jej nagraniu pomógł raper ARO z Wałbrzycha.

Co roku grupa w październiku objeżdża Polskę na słynnych "pomarańczowych" trasach. Koncerty w 2004 roku stanęły pod znakiem zapytania po wrześniowym wypadku samochodowym w którym ucierpiał Wieteska.

Ponadto Wereński nagrał z reaktywowaną Brygadą Kryzys album "Cosmopolis", a Grudziński jako członek tworzonego z Wojciechem Płocharskim duetu Przyjaciele - kasetę "Cyfry" (94). Wieteska w połowie lat 90 został menedżerem Kultu. Pietrzak założył firmę fonograficzna SP Records, wydającą również płyty Kultu.

Po czterech latach milczenia, w 2005 roku do sklepów trafił album "Poligono Industrial". Płytę promował singel "Kocham cię". Za muzykę zespołu odpowiedzialny był tym razem Banan. Kazik Staszewski, niezadowolony z kierunku artystycznego obranego na płycie, postanowił w minimalnym wymiarze brać udział w nagraniach, pisząc jedynie teksty i nagrywając partie wokalne.

(źródło: "Encyklopedia polskiego rocka", wydawnictwo In Rock).

Teksty piosenek (185)

Najlepsze tematy