Dezerter

Dezerter
data powstania
1981
pochodzenie
Polska
3,3
Oceń
Głosy
164

Biografia

Najważniejszy i jednocześnie najbardziej długowieczny polski zespół punkrockowy, który z czasem stał się niemal sumieniem sceny niezależnej. Od samego początku przyświeca mu motto: "Diabeł stworzył armię, a Bóg - dezertera".

Powstał w maju 1981 roku w Warszawie, jako SS-20 (oznaczenie radzieckiego pocisku rakietowego dalekiego zasięgu). Założycielami byli trzej uczniowie Technikum Elektronicznego: Robert "Robal" Matera (g, voc; ur.17 X 1963), Krzysztof Grabowski (dr; ur. 11 XII 1962) i Dariusz "Stepa" Stepnowski (bg). Pół roku później dołączył Dariusz "Skandal" Hajn (voc). Grupa atakowała w tekstach, głównie autorstwa Grabowskiego, rockowy establishment, władzę i głupotę ludzkich zachowań. Stworzyła też coś na kształt krzywego zwierciadła, potrafiąc zaśmiać się z ludzi przychodzących na jej koncerty, a także z samej siebie.

Pierwszym sukcesem zespołu było zdobycie nagrody na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej w Warszawie w listopadzie 1981. Ale wraz z wprowadzeniem stanu wojennego SS-20 miał coraz większe problemy z zaproszeniami na koncerty, dlatego muzycy postanowili zmienić nazwę. Już jako Dezerter zespół wystąpił na festiwalu w Jarocinie w 1982 roku. W tym samym roku wraz z TZN Xenną i Deuterem odbył trasę koncertową Rock Galicja. W następnym został jednym z laureatów Ogólnopolskiego Turnieju Młodych Talentów, w którym wziął udział głównie dla uzyskania zezwolenia na odbycie sesji nagraniowej.

Sesja przyniosła cztery utwory wydane w 1983 roku na EP-ce "Ku przyszłości" / "Spytaj milicjanta" / "Szara rzeczywistość" / "Wojna głupców", będącą sensacją nie tylko w Polsce, ale też w undergroundowych środowiskach brytyjskich i amerykańskich - tym bardziej, że cenzura nakazała zniszczenie części nakładu. "Spytaj milicjanta" trafiło na kasetę "World Class Punk" (84), zawierającą nagrania 27. punkowych zespołów z 25. krajów.

W czerwcu '83 Dezerter wystąpił w pełnometrażowym filmie Pawła Karpińskiego "To tylko rock", wyświetlanym w roku następnym - tym samym, w którym muzycy założyli (oczywiście nielegalną) firmę Tank Records, wydając jej nakładem kasetę "Jeszcze żywy człowiek" (84), z zapisem swego występu w Jarocinie '84, głośnego ze względu na ostrą sprzeczkę zespołu z organizatorami, zakończoną niemal manifestacją o charakterze antykomunistycznym punkowej części publiczności. W roku 1985 Tank Records opublikowało następną kasetę - "Izolacja", tym razem jednak oprócz muzyki Dezertera (z jednego z warszawskich koncertów) zawierającą także nagrania punkowych grup radzieckich.

W tym samym roku utwory grupy "Nie ma zagrożenia" i "Plakat" ukazały się na składankowym albumie "Fala". Również w tym samym roku menedżerem Dezertera został Maciej Chmiel (wówczas student historii sztuki, później znany dziennikarz muzyczny), pełniący tę funkcję przez pięć lat. Szansa na pierwszy własny album zespołu powstała wtedy, gdy jego muzyką zainteresował się Joe "Shithead" Keighley, lider amerykańskiej grupy D.O.A., przebywającej w Polsce pod koniec 1985 roku. Keighley zabrał ze sobą taśmy, na których były utwory z EP-ki, rejestracja występu kwartetu na Jarocinie '84 i siedem nagrań z sesji radiowej '85.

Album "Underground Out Of Poland" (sami Dezerterzy chcieli, by zatytułowano go "Greatest Shits") nakładem punkowego fanzinu "Maximum R'n'R" ukazał się jednak dopiero w roku 1987, kiedy zespół miał już pierwszy album polski. Warto dodać, że na polskie wydanie "Underground Out Of Poland" trzeba było czekać aż do roku 1996. I że oryginalnemu amerykańskiemu wydaniu płyty towarzyszyło zaproszenie muzyków za ocean na koncerty. Nie mogli oni jednak z niego skorzystać ze względu na swój nie uregulowany stosunek do służby wojskowej, a także biurokrację amerykańskiego urzędu imigracyjnego.

W tym czasie zmianie uległ skład zespołu. Na jesieni '85 powołanego do wojska Stepę zastąpił Paweł Piotrowski (ur. 15 VIII 1966). W następnym roku odszedł Skandal, który przestał zajmować się muzyką (potem popadł w nałóg narkotykowy i zmarł 8 V 1995 r.). Rolę głównego wokalisty przejął Robal. Dezerter jako trio zadebiutował na składankowym longplayu "Jak punk to punk" (86), gdzie umieścił utwory "Nas nie ma" i "Uległość". Wziął też udział w festiwalu Jarocin '86.

Obaj muzycy Dezertera (a także Rafał Kwaśniewski znany ze Sstil, Deutera i Kultu, a później z Elektrycznych Gitar i PRL), gościnnie wzięli udział w nagraniu pierwszego studyjnego albumu grupy - i pierwszego, który trafił na rynek. Album ów w pięciotysięcznym nakładzie wydał Klub Płytowy "Razem". Początkowo miał się nazywać "Kolaboracja", jednak cenzura odrzuciła tytuł, jak również pierwotny projekt okładki oraz dwadzieścia zgłoszonych piosenek. Zgodziła się na opublikowanie tylko piętnastu i to pod warunkiem zmian w tekstach. Muzycy nie chcieli przystać na te zmiany, więc w zakwestionowanych fragmentach pojawiły się "piki".

Mimo wszystko płyta "Dezerter" (88) należy do największych osiągnięć zespołu, emanując charakterystyczną dla grupy zgryźliwością, cynizmem, przewrotnością. "Dezerter" dopiero w roku 1991 został wznowiony (w wersji kompaktowej) w pełnej krasie, czyli w oryginalnej okładce, pod oryginalnym tytułem "Kolaboracja" i bez "pików".

Po wydaniu albumu zespół zaczął grać więcej koncertów, zarówno na festiwalach (np. Róbrege w Warszawie), jak i pojedynczych, na których jednakże coraz częściej dochodziło do zamieszek prowokowanych przez skinheadów. W związku z tym, że muzycy byli przeciwnikami przemocy, na większości swych koncertów przyjmowali wkrótce tylko posiadaczy specjalnych zaproszeń. W tym okresie Dezerter zaczął też wyjeżdżać za granicę. Występował w Finlandii, Szwajcarii, RFN i Francji.

W roku 1989 ukazała się kolejna płyta zespołu, pierwotnie mająca nosić tytuł "Kolaboracja 2", ostatecznie - oczywiście ze względów cenzuralnych - ponownie nazwana "Dezerter". Zespołowi udało się jednakże wymóc na słabnącej komunie zachowanie oryginalnego projektu okładki, na której widniał czerwony sztandar z podobiznami muzyków. Repertuar płyty opierał się na starych utworach (np. "Jeszcze żywy człowiek", "Nowe wiadomości"), mających zabrzmieć w sposób urozmaicony i bogaty, ale wyszło zupełnie inaczej - całość brzmiała ubogo, płasko i bez wyrazu.

Ten album, jeden z gorszych w dyskografii Dezertera, w roku 1997 doczekał się remasterowanej edycji opatrzonej oryginalnym tytułem. Na "Kolaborację 2" zespół na nowo nagrał utwór "Budujesz faszyzm przez tolerancję" - w wersji winylowej z niewiadomych przyczyn skrócony.

O wiele lepsze wrażenie robił następny album, już z nowymi kompozycjami - "Wszyscy przeciwko wszystkim" z 1990 roku, porażający punkowo-hardcore'owym czadem na najwyższym poziomie. Teksty znów przepełniła zgryźliwa ironia, a katalog tematów podejmowanych przez zespół wydłużył się o krytykę instytucji Kościoła (bodaj najlepszy na płycie "Chrystus na defiladzie") i brutalizacji codziennego życia ("Bicie"). Niektóre fragmenty tekstów weszły niemal do powszechnego języka - "Nie jestem przeciw tradycji / To tradycja jest przeciwko mnie / Nie jestem przeciw społeczeństwu/To społeczeństwo jest przeciwko mnie" ("Nie jestem przeciw"); "Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury / Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury" ("Bzdury").

W roku wydania "Wszyscy przeciwko wszystkim" miał też miejsce najbardziej egzotyczny wyjazd Dezertera - do Japonii, na zaproszenie grupy Stalin. Finałowy koncert odbył się 30 czerwca w Citta Club w Kawasaki. Fragmenty tych koncertów uzupełniły program "Wszyscy przeciwko wszystkim", wydanego we Francji przez firmę Decident, wzbogaciły też kompaktową wersję płyty w kraju.

Zespół oprócz dobrych chwil przeżywał również gorsze. Oto w roku 1991, w drodze powrotnej z koncertu w Gryfinie, doszło do groźnego wypadku samochodowego, z którego muzycy wyszli na szczęście "tylko" z połamanymi kośćmi. Wypadek ów nie zakłócił nagraniowej aktywności tria, które w roku 1992 wydało album "Blasfemia" - podejmujący m.in. problem hodowli i zabijania zwierząt ("Pierwszy raz"), który nie dziwi w kontekście wegetarianizmu członków grupy. Niestety - od strony muzycznej płyta mocno rozczarowała, sygnalizując zmęczenie i nawet wypalenie się muzyków. Jednak słabość albumu - również wydanego we Francji - zrekompensowali oni fanom kilkudziesięcioma udanymi koncertami na terenie całej Polski (np. na festiwalu Silmarile w stołecznej Hali Gwardii we wrześniu '92).

W roku następnym Dezerter własnym sumptem wydał singla, na którym znalazły się utwory "Dla zysku", "Ku przyszłości", "Jugosławia" i "Niewolnik" nagrane wspólnie z wokalistką Hey - Kasią Nosowską. Te same utwory trafiły na retrospektywny album "Jak powstrzymałem III wojnę światową czyli nieznana historia Dezertera" z 1994 roku, którego program dopełniły nagrania z pierwszych prób przed trzynastoma laty oraz wcześniej nie publikowane koncertowe wersje kompozycji z poprzednich płyt.

Wydania "Jak powstrzymałem III wojnę światową..." nie doczekał w barwach Dezertera Piotrowski - od pewnego czasu godzący grę w tym zespole i w Armii - bo ostatecznie zdeklarował się po stronie formacji Budzyńskiego. Wkrótce zastapił go Tomasz "Toni von Kinsky" Lewandowski (ur. 25 III 1969) z Kinsky, wnosząc do Dezertera abstrakcyjny humor, młodzieńczą werwę i odrobinę szaleństwa. Zanim jednak Dezerter na powrót został triem, Matera i Grabowski nagrali album "Ile procent duszy?" (94), udowadniający, że kryzys mają za sobą.

Na "Ile procent duszy?" zespół nie tylko walczył z głupotą i ludzkimi ułomnościami, ale też wskazywał recepty na zaradzenie złu. W trakcie pracy nad "Ile procent duszy?" Paweł "Konjo" Konnak, znany z telewizyjnego programu "Lalamido", kręcił film o Dezerterze (zawierający też nagrania archiwalne i wywiady z osobami związanymi z zespołem), wyemitowany w początku 1996 roku.

Następny album - zatytułowany "Deuter" (95) - zrodził się z inspiracji starymi utworami formacji Deuter, które zaśpiewał sam jej lider - Paweł "Kelner" Rozwadowski. Był to dobry pomysł, ponieważ wspomniane utwory - mimo zmiany sytuacji politycznej - nie straciły na aktualności, a drapieżna gra Matery, Grabowskiego i Lewandowskiego dodała im wyrazu. Jednak tym razem gorzej wypadały koncerty, składające się z dwóch części - w pierwszej Dezerter wraz z Kelnerem wykonywał program z "Deutera", w drugiej swoje własne kompozycje. Koncerty te paradoksalnie nasuwały zgoła odmienny wniosek niż płyta - że czas Kelnera i Deutera chyba jednak minął.

Ale czas Dezertera na pewno trwał - na jesieni 1996 zespół wydał kolejny album, "Mam kły mam pazury" (tytuł nawiązywał do pisma Frontu Wyzwolenia Zwierząt). Muzycy znów przekazali na nim świat w typowym dla siebie krzywym zwierciadle.

Rok 1998 przyniósł kolejną płytę - "Ziemia jest płaska". W utworze "W dzisiejszych czasach" muzycy sięgnęli po cytat z Lwa Tołstoja. Pod koniec roku grupa wystąpiła na Zielonym Festiwalu w warszawskiej "Stodole", jednak stopniowo zaczęła ograniczać działalność koncertową. Wkrótce Lewandowski wyjechał do Londynu, by ostatecznie zrezygnować z gry w Dezerterze.

Prace nad następną płytą trwały do 2001 roku, bo Matera i Grabowski musieli podjąć inne zarobkowe prace. Dlatego do studia wchodzili w wolnym czasie. Gościnnie na "Decydującym starciu" zagrał wiolonczelista Bolek Błaszczyk.

W połowie 2000 roku do grupy dołączył basista Jacek Chrzanowski, znany z Heya. Jeo pierwszym nagraniem z Dezerterem był utwór "Dolina lalek" na składankową płytę "Tribute To Kryzys". Dzięki Chrzanowskiemu muzycy znów zaczęli występować na koncertach. W kolejnych latach Dezerter zagrał m.in. trasy z Post Regiment, Apatią i Antichristem, Moskwą, koncerty z cyklu Punk Rock Later (obok m.in. Kultu, Armii i KSU), a w Anglii trasę z tamtejszymi zespołami Conflict i Subhumans. W Krakowie poprzedzał występ Chumbawamby i Dead Kennedys. Na większości koncertów grupę wspomagała Kaśka Nosowska, wokalistka Heya.

W 2002r. ukazały się wznowienia archiwalnych płyt Dezertera. Na premierowe nagrania przyszło czekać jeszcze dwa lata. W czerwcu 2004 roku w sklepach pojawił się "Nielgalny zabójca czasu", pierwsza płyta nagrana z Chrzanowskim. Basista napisał dwa utwory. Na płycie znalazł się także teledysk do "Zabójcy czasu".

(źródło: "Encyklopedia polskiego rocka", wydawnictwo In Rock).

Artyści powiązani

Najlepsze tematy