Queen: 25 lat "Innuendo"

Przebój "The Show Must Go On" zamyka ostatnią płytę grupy Queen wydaną za życia Freddiego Mercury'ego - wydaną 4 lutego 1991 roku "Innuendo". A jak sobie z tym utworem radzili inni wykonawcy?

Podczas pracy nad płytą "Innuendo" Freddie Mercury miał świadomość nieuchronnie zbliżającego się końca (na początku lat 90. AIDS zbierał śmiertelne żniwo). Dlatego wokalista grupy Queen z wielkim zaangażowaniem zajął się przygotowaniem nowego materiału.

Reklama

Pierwsze próby odbywały się w studiu Mountain w szwajcarskim Montreaux, ale większość sesji nagraniowych w 1990 roku odbywała się w Londynie, w Metropolis Studios. Na płycie jako kompozytorów wymieniono po prostu zespół Queen, choć głównym autorem był gitarzysta Brian May. "W trakcie nagrywania 'Innuendo' pozostali byli uwikłani w różnego rodzaju problemy emocjonalne, a ja wziąłem się trochę w garść. Mogłem w większym stopniu skupić się na pisaniu nowych utworów" - mówił (większość cytatów za: "Queen. Królewska historia" Marka Blake'a).

Zamykający album "The Show Must Go On" to w dużej mierze dzieło właśnie Maya, który rozwinął pomysł nad którym pracowali basista John Deacon z perkusistą Rogerem Taylorem. Ciekawostką jest fakt, że rytm refrenu mocno przypomina przebój Queen z 1989 roku - "I Want It All" z poprzedniej płyty "The Miracle". "Usiadłem z Freddiem i zdecydowaliśmy wspólnie, o czym powinien być tekst, a następnie napisaliśmy początek. To długa historia, ale zawsze uważałem, że ten utwór będzie bardzo ważny, bo musieliśmy wtedy mierzyć się z różnymi sprawami, o których nie mogliśmy mówić. Łatwiej było pozwolić, by muzyka przemówiła za nas" - opowiadał May w "Guitar World".

Całość jest komentarzem do wysiłku wkładanego przez chorego Mercury'ego podczas występów na scenie.

Wersję demo utworu nagrał sam May, który obawiał się, że Mercury ze względów zdrowotnych nie da rady wyciągnąć wysokich partii (sam niektóre partie zaśpiewał falsetem). Kiedy jednak przyszło do nagrania wokali, Mercury zaskoczył kolegę z zespołu. Wypił porcję wódki, powiedział "Zrobię to, kochanie!" (w oryginale "I'll fuckin' do it, darling!") i nagrał swoją partię za jednym podejściem. "Głos Freddiego był tu lepszy, niż kiedykolwiek wcześniej" - wspominał później całą sesję nagraniową Brian May.

"The Show Must Go On" nie był planowany jako singel promujący "Innuendo", ale ostatecznie został wydany w październiku 1991 r. przy okazji premiery składanki "Greatest Hits II". Ze względu na pogarszający się stan wokalisty (zmarł 24 listopada 1991 r.) przygotowano teledysk będący kompilacją z różnych klipów od 1982 r.

Sprawdź tekst "The Show Must Go On" w serwisie Teksciory.pl

Dowiedz się więcej na temat: Queen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje