"Jestem zupełnie normalna"


Sarah Connor to kolejna "eksportowa" gwiazda naszych zachodnich sąsiadów. Stała się pierwszą rodowitą niemiecką wokalistką, która odniosła sukces śpiewając muzykę soul. Pochodzi z małego miasteczka położonego blisko Bremy, w północnych Niemczech. Jej pierwszy album "Green Eyed Soul" (2001), w samych tylko Niemczech rozszedł się w 750 tys. egzemplarzy. Wynik ten otworzył soulowej wokalistce możliwość podboju kolejnych europejskich rynków. Również w Polsce Sarah zdobyła spore powodzenie, głównie za sprawą takich przebojów, jak "Let's Get Back To Bed Boy", "French Kissing" czy "From Sarah With Love", dzięki którym sprzedała prawie 30 tysięcy egzemplarzy płyty "Green Eyed Soul".

Reklama

Rok później ukazał się drugi album "Unbelievable", który powstał przy współpracy wielu kompozytorów i producentów, m.in. słynnej Diane Warren, Wycleffa Jeana (eks-Fugees),czy Kay & Rob. Z tej okazji Sarah Connor opowiedziała m.in. o niewierności mężczyzn, ulubionych strojach i wymarzonej kolacji we dwoje.


Kto lub co jest niewiarygodne ("Unbelievable")?

Jeżeli chodzi o tytuł mojej płyty, mówi on o moich doświadczeniach i generalnie o mojej karierze. Wszystko, co do tej pory mi się przytrafiło, jest w moich oczach absolutnie niewiarygodne. Te wszystkie sukcesy, rzeczy, których doświadczyłam, ścieżki, którymi docierałam do ludzi, moi fani, to wszystko jest absolutnie niewiarygodne Również różne wrażenia, o których nawet nie mam czasu pomyśleć, ani zdać sobie z nich sprawy, są niewiarygodne.

Czy to znaczy, że teksty z tej płyty kierujesz do samej siebie?

Do siebie i do innych ludzi - chcę się z nimi tym podzielić, pokazać im, jak odnajduję się w tym biznesie, jak sobie z tym wszystkim radzę.

Nagrywanie płyty "Unbelievable" trwało dość długo...

Tak, jakieś półtora roku. Tak naprawdę to uwielbiam mój nowy album, pomagali mi przy nim tak wspaniali producenci, jak Wycleff Jean, Diane Warren czy Kay & Rob - oni napisali wiele piosenek na moją pierwszą płytę i zrobili to świetnie. W porównaniu z pierwszym albumem, na tym jest dużo więcej r&b i soulu. Tamten był bardziej popowy, ten bardziej zbliża się do klimatów, które najbardziej kocham, jest po prostu... niewiarygodny (śmiech). Na tym albumie znalazł się także blues, w piosence "Where Did You Sleep Last Night?". Jest też utwór "That's The Way I Am", gdzie śpiewam o tym, jaka jestem i że nie mam zamiaru zmieniać w nic ani nikogo innego, musicie mnie zaakceptować taką, jaką jestem. Tam pojawia się taka orkiestrowa aranżacja, coś, co zawsze chciałam nagrać. Tak więc wszystkie moje marzenia spełniają się dzięki temu albumowi.

Niektóre numery na twojej nowej płycie są bardzo emocjonalne, np. "I Wanna Touch You There" czy "Where Did You Sleep Last Night?". Czy ty również podchodzisz do nich tak emocjonalnie?

Tak, zdecydowanie tak.

Co oznaczają dla ciebie wymienione tytuły?

"Where Did You Sleep Last Night?" napisałam bo... Jest to piosenka o mężczyźnie, który nie był mi wierny.

Dowiedz się więcej na temat: dolce | Dolce & Gabbana | gabbana | piosenki | śmiech | uczucie | zakupy | rzeczy | sarah

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje