Whitney Houston: Szokujące informacje o molestowaniu

Na trwającym festiwalu filmowym w Cannes premierę miał dokumentalny film "Whitney". Publiczność zaszokowała informacja o tym, że wokalistka była molestowana seksualnie jako dziecko przez swoją kuzynkę.

Whitney Houston zmarła w 2012 r.

Jedna z najważniejszych wokalistek lat 80. i 90. zmarła 11 lutego 2012 roku. Znaleziono ją martwą w wannie w pokoju hotelowym. Whitney Houston miała 48 lat.

Reklama

Oficjalną przyczyną śmierci było utonięcie, lecz jak zaznaczył rzecznik biura koronera, "zażywanie kokainy i problemy z sercem znacząco przyczyniły się do jej śmierci". We krwi wokalistki znaleziono również ślady marihuany, antydepresantów, leków zwiotczających mięśnie i antyhistaminę.

Tragiczna i niespodziewana śmierć poruszyła miliony fanów na całym świecie. Dzień później (12 lutego 2012 r.) gwiazdy muzyki oddały hołd Whitney na ceremonii wręczenia nagród Grammy.

Sprawdź tekst utworu "I will always love you" w serwisie Teksciory.pl

W środę (16 maja) podczas festiwalu filmowego w Cannes odbyła się premiera dokumentu "Whitney". Reżyser Kevin Macdonald ujawnił w nim, że wokalistka była molestowana seksualnie jako małe dziecko.

Ofiarą Dee Dee Warwick (zmarła w 2008 r. siostra wokalistki Dionne Warwick) miał być też Gary, brat Whitney. Te szokujące informacje wpłynęły na obraz filmu "Whitney".

"Mieliśmy na ten temat poważną dyskusję. Jak przedstawić taki materiał, by było to uczciwe wobec rodziny i gdzie padają oskarżenia wobec nieżyjącej osoby?" - relacjonuje dylematy ekipy Kevin Macdonald.

"Na koniec mieliśmy trzy różne osoby, które nam to potwierdziły. Jedną z nich był też Gary, który również był molestowany. Uznaliśmy, że nawet jeśli w jakiś nieprawdopodobny sposób Whitney wszystkich okłamała, to nie ma powodu, by o tym nie mówić publicznie. Wszyscy eksperci, z którymi rozmawiałem o tej sprawie powiedzieli mi, że to najlepszy sposób, by mówić o tych tematach" - dodaje reżyser, który ma na koncie m.in. filmy "One Day in September" (Oscar dla najlepszego dokumentu w 2000 r.), "Czekając na Joe", "Ostatni król Szkocji" (za tytułową rolę Oscara odebrał Forest Whitaker) i "Marley" (dokument o życiu króla reggae Boba Marleya).

Macdonald oglądając rozliczne materiały filmowe z Whitney Houston zwrócił uwagę na zachowanie wokalistki.

"Czuła się niekomfortowo w swojej skórze w niemal każdym wywiadzie. Pomyślałem, że to dziwne zachowanie, które przypomniało mi osoby będące ofiarami molestowania. To coś w ich mowie ciała i zmysł ukrywania czegoś w cieniu. Potem ktoś z nich ujawnił mi swoją tajemnicę poza kamerą" - przypomina.

Kevin Macdonald na potrzeby dokumentu "Whitney" rozmawiał również z wspomnianym Garym Houstonem, przyrodnim bratem Whitney, oraz jego żoną Pat Houston, która pracowała jako menedżerka wokalistki. To właśnie Pat miała zdradzić reżyserowi, że również Whitney była ofiarą molestowania. Nazwisko sprawczyni ujawnił Gary Houston.

"Potem rozmawiałem też z Mary Jones, która była wieloletnią asystentką Whitney. To jej Whitney miała jej opowiedzieć o szczegółach" - opowiada reżyser.

Amerykańska wokalistka soulowa Dee Dee Warwick była siostrą bardziej znanej Dionne Warwick i siostrzenicą kolejnej wokalistki, Cissy Houston, matki Whitney. Dee Dee umiarkowane sukcesy odnosiła na przełomie lat 60. i 70. Najwyżej notowana piosenka na amerykańskiej liście to "I Want To Be With You" (41. miejsce w 1966 r.). Przez wiele lat zmagała się nałogiem narkotykowym. Zmarła w domu opieki w wieku 63 lat.

Dokument "Whitney" będzie miał premierę 6 lipca w USA i Wielkiej Brytanii.

Dowiedz się więcej na temat: Whitney Houston | Dionne Warwick

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje