Ralph Santolla w śpiączce. Gitarzysta miał atak serca

Były gitarzysta metalowych grup Death, Deicide i Obituary walczy o życie w szpitalu w Tampa na Florydzie. 48-letni Ralph Santolla miał atak serca.

Ralph Santolla (pierwszy z lewej) jeszcze w barwach Deicide

Informację o stanie zdrowia Ralpha Santolli opublikowała jego matka na Facebooku.

Reklama

"We wtorek w nocy upadł i przeszedł atak serca... Jego serce się zatrzymało, ale odzyskaliśmy go" - napisała.

"Jego stan jest stabilny, ale jest w śpiączce. Może oddychać samodzielnie, ale jest pod respiratorem, bo lekarze nie chcą, by w jego organizmie pojawiły się dodatkowe wirusy" - informuje matka amerykańskiego gitarzysty o włoskich korzeniach.

Zaapelowała również o modlitwę za jej syna.

Ralph Santolla najbardziej znany jest z występów w deathmetalowym Deicide, z którym nagrał trzy płyty: "The Stench of Redemption", "Till Death Do Us Part" i "To Hell with God". Jego obecność w tej formacji była sporym zaskoczeniem, bo gitarzysta nie ukrywa, że jest wierzącym i praktykującym katolikiem, tymczasem lider Glen Benton jest satanistą nie kryjącym negatywnego stosunku do religii.

Nagrywał i koncertował również z m.in. Obituary, Iced Earth, Death, Melechesh, Vital Remains i zespołem Sebastiana Bacha.

Dowiedz się więcej na temat: Ralph Santolla | Obituary | Deicide | Iced Earth

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje