Piotr Rubik: To zwykłe krytykanctwo

Za sprawą wielkiego przeboju "Niech mówią, że to nie jest miłość" (z klaskanym motywem) Piotr Rubik przez część krytyki został obwołany twórcą "sacro polo". A jak sam kompozytor odnosi się do takich zarzutów?

Piotr Rubik nie przejmuje się krytyką

W 2005 roku cała Polska klaskała charakterystyczny motyw muzyczny, który skomponował Piotr Rubik. Mimo że piosenka i płyta z oratorium "Tu es Petrus" zdobyły szczyt popularności (m.in. Przebój Lata na Festiwalu w Sopocie, Superjedynki na Festiwalu w Opolu, Diamentowa Płyta za sprzedaż ponad 150 tys. egzemplarzy) zostały zmiażdżone przez krytyków, którzy nie zostawili na kompozytorze suchej nitki.

Reklama

"Sacro polo", "Michał Wiśniewski muzyki poważnej" - to tylko niektóre z określeń padających pod jego adresem i jego muzyki.

"To jest bardzo przykre, bo ludzie niedouczeni, nieznający się na muzyce... co analizują? Swoje emocje?" - mówi Zbigniew Książek, współpracujący od lat z Piotrem Rubikiem autor tekstów.

"Jeśli recenzja zaczyna się od tego, że najnowsza płyta Piotra Rubika jest do du*y, to co to jest za poziom? Byli tacy, którzy nie odpakowali nawet płyty, a już pisali o niej źle. To zwykłe krytykanctwo" - śmieje się po latach Piotr Rubik.

Przypomnijmy, że w przeboju "Niech mówią, że to nie jest miłość" śpiewają Olga SzomańskaPrzemysław Branny.

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Rubik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje