Motörhead: Phil Campbell w szpitalu, fani zaniepokojeni

Kolejne kłopoty zdrowotne w obozie Motörhead. Po niedawnych perypetiach Lemmy'ego do szpitala trafił gitarzysta Phil Campbell.

Phil Campbell (Motörhead) trafił do szpitala

"Z ogromnym żalem Motörhead musi odwołać dzisiejszy koncert w Berlinie" - taki wpis pojawił się na facebookowym profilu brytyjskiego tria w piątek 27 listopada.

Reklama

"Nasz brat, gitarzysta Phil Campbell wymagał nagłej hospitalizacji. Wkrótce poczuje się lepiej, ale nie było innej możliwości, niż odwołać nasz koncert w Berlinie".

Ten dość lakoniczny wpis spowodował lawinę spekulacji o stanie zdrowia 54-letniego muzyka z Walii. Do tego stopnia, że w internecie zaczęły krążyć niepotwierdzone pogłoski o śmierci Phila Campbella.

W nocy z poniedziałku na wtorek (30 listopada/1 grudnia) zespół zdecydował się wystosować kolejne oświadczenie, w którym podziękował fanom za "wsparcie i zrozumienie".

"To z pewnością nie są łatwe chwile, ale z Philem odzyskującym siły robimy wszystko co w naszej mocy, by wciąż dla was hałasować" - podkreślają muzycy.

Według oficjalnej rozpiski koncertowej, Motörhead 1 grudnia powróci na scenę, by zagrać w Goeteborgu (Szwecja). Do końca lutego 2016 r. zespół ma zagrać ponad 20 koncertów w Skandynawii, Europie Zachodniej i Środkowej.

Dowiedz się więcej na temat: Motorhead | Phil Campbell's All Starr Band

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje