Komicy śmieją się z "Lemonade" Beyonce

James Corden, Jimmy Kimmel i Stephen Colbert w swoich programach skomentowali zamieszanie wokół płyty i filmu "Lemonade" Beyonce.

Beyonce stała się tematem żartów komików

"Lemonade" podobnie jak płyta Beyonce "Beyonce" z 2013 roku, pojawiła się w sieci niespodziewanie, bez żadnej promocji. Album znalazł się w sieci 23 kwietnia, chwilę po emisji 60-miutowego filmu o tym samym tytule na HBO. Na albumie znalazło się 12 utworów, gościnnie pojawili się na nim m.in. Jack White, Kendrick Lamar, James Blake i The Weeknd. Kolejni wykonawcy mają pojawić się na rozszerzonej wersji płyty.

Reklama

Album, którego motywem przewodnim miał być romans męża Beyonce Jaya Z, stał się obiektem gorących dyskusji. Wokalistka w utworze "Sorry" śpiewa o "Becky, która miała dobre włosy".

Nową płytę komentują nie tylko serwisy internetowe oraz fani wokalistki, ale także komicy.

James Corden w swoim programie sparodiował monolog Beyonce z "Lemonade", przy okazji przebierając się za gwiazdę.

Jimmy Kimmel za pomocą emotikony wytłumaczył swoim widzom, o co chodzi w całej aferze z romansem Jaya Z.

Stephen Colbert sparodiował natomiast fragment filmu Beyonce, w którym idzie ona po ulicy i niszczy wszystko kijem bejsbolowym. Komik zrobił to w mieszkaniu, a jego kij miał podpis "majonez" (w oryginale pałka bejsbolowa Beyonce miała napis "sos chili").

Zobacz klip "Formation":

Sprawdź tekst utworu "Formation" w serwisie Teksciory.pl!

Dowiedz się więcej na temat: beyonce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje