Haydamaky i Andrzej Stasiuk grają Adama Mickiewicza ("Mogiły Haremu")

Na początku 2018 r. ukaże się płyta projektu "Mickiewicz-Stasiuk-Haydamaky", na której ciesząca się sporym uznaniem w Polsce ukraińska ethno-rockowa formacja Haydamaky wraz z pisarzem Andrzejem Stasiukiem sięgnęli do poezji Adama Mickiewicza.

Haydamaky i Andrzej Stasiuk sięgnęli po twórczość Adama Mickiewicza

Grupa Haydamaky na stałe zagościła na polskiej scenie muzycznej. W dorobku mają wspólne nagrania z m.in. Voo Voo (nominowana do Fryderyka płyta "Voo Voo i Haydamaky"), Rootwater, Pudelsami, Pablopavo i Reggaeneratorem (Vavamuffin) i Grabażem (Strachy Na Lachy). W utworze "Please Call Me Later" promującym płytę "No More Peace!" (2013) gościnnie pojawił się Kamil Bednarek.

Reklama

Pomysł na Mickiewicza dojrzewał w Kijowie kilkanaście miesięcy. Ziarno zasiał przyjaciel Haydamaków, dyrektor Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie, Waldek Sulisz, który pewnego pięknego wieczoru w Lublinie zapytał lidera grupy, Saszę Jarmołę, czy wczytał się kiedyś dokładniej w twórczość Adama Mickiewicza i czy nie byłby to ciekawy kierunek poszukiwań.

"Dobre pomysły często rodzą się w dziwny, nieprzewidywalny sposób. Zaintrygowani sięgnęliśmy do ukraińskich tłumaczeń, starych, sprzed pół wieku. Nie znajdując w tym natchnienia sięgnęliśmy po oryginał i stało się. Język Mickiewicza od razu zaczął nam w głowach malować obrazy muzyczne. To było to!" - mówi Jarmoła.

Zespół długo poszukiwał polskiego artysty, który wniósłby do utworu polski język i ducha, jednak materia piosenki wymagała czegoś innego. Zimą 2016 r. rozpoczęły się rozmowy z Andrzejem Stasiukiem, który szybko podchwycił pomysł i nagrał swoją melodeklamację w MT Studio przy Regionalnej Telewizji Gorlickiej.

"Trochę też dlatego żeby Mickiewicz nie zardzewiał, nie strupieszał. Najszybciej przecież umierają lektury obowiązkowe. A mam wrażenie, mickiewiczowski trzynastozgłoskowiec wciąż zachowuje swoją niebywałą siłę. Myślę, że gdyby Mickiewicz wygłaszał dzisiaj swoje improwizacje, to musiały by one brzmieć jak swoisty, słowiański rap.  Haydamaky cudnie to wszystko zorientalizowały, 'poturczyły'. Bo przecież u Wieszcza nie tylko Litwa, Polska, ale i Akerman przecież i eskapada stambulska i na koniec, niczym domknięcie losu, ponura śmierć nad Bosforem" - mówi Andrzej Stasiuk.

Posłuchaj pierwszego singla "Stepy Akermańskie":

Na albumie znajdą się także takie utwory jak "Alpuhara", "Upiór", "Burza", "Reduta Ordona" czy "Mogiły Haremu", które wybrano na drugiego singla.

Wchodzące w skład "Sonetów Krymskich" "Mogiły Haremu" wykonywane są w trzech językach - polskim, ukraińskim oraz krymskotatarskim.

Dowiedz się więcej na temat: Haydamaky | nowa płyta | Andrzej Stasiuk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje