Dni, których nie poznają...

W ciągu ostatnich 12 miesięcy na zawsze odeszło kolejnych kilkudziesięciu muzyków, kompozytorów, wykonawców i ludzi związanych ze światem muzyki. Największą stratą dla polskiej muzyki jest bez wątpienia niedawna śmierć Marka Grechuty, który zmarł 9 października w wieku 61 lat. Natomiast świat najbardziej opłakiwał odejście Syda Barretta, współzałożyciela i wokalisty Pink Floyd.

"Grechuta jest najgenialniejszym polskim artystą" - to słowa nieodżałowanego Piotra Skrzyneckiego, twórcy krakowskiej Piwnicy Pod Baranami.

Reklama

Marek Grechuta był nie tylko wokalistą, ale także współpracownikiem Piwnicy, poetą, malarzem i kompozytorem. Do jego największych przebojów należą m.in. "Dni, których nie znamy", "Niepewność", "Będziesz moją panią", "Korowód".

Urodzony w Zamościu Grechuta spoczął w Alei Zasłużonych na krakowskim Cmentarzu Rakowickim. W jego ostatniej drodze towarzyszyli mu m.in. przyjaciele i artyści z Piwnicy, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Zbigniew Preisner, Grzegorz Turnau czy Artur Rojek (Myslovitz), a także dziesiątki krakowian.

Na początku lipca w wieku 60 lat zmarł Syd Barrett, legendarny współzałożyciel i wokalista Pink Floyd. Razem z tym zespołem nagrał tylko płytę "The Piper At the Gates of Dawn" (1967), na której Floydzi zaprezentowali psychodeliczne brzmienia.

Problemy z narkotykami i postępująca choroba psychiczna sprawiła, że Barrett został usunięty z zespołu w 1968 roku. Muzyk próbował jeszcze kariery solowej, ale jego płyty "The Madcap Laughs" i "Barrett" nie odniosły powodzenia.

Od 1972 roku nie nagrał żadnej nowej płyty i wiódł spokojne życie w rodzinnym mieście Cambridge, gdzie mieszkał wraz z matką. Jego koledzy poświęcili mu utwór "Shine On You Crazy Diamond", pochodzący z płyty "Wish You Were Here".

Rockowe środowisko uszczuplili także tacy muzycy, jak: Raymond "Boz" Burrel, basista grup Bad Company i King Crimson, Arthur Lee (wokalista Love), Tony Meehan (perkusista The Shadows) i Duane Roland (gitarzysta Molly Hatchet). Rok 2006 fatalnie zapisze się w historii australijskiej grupy Rose Tattoo - najpierw pożegnaliśmy gitarzystę Pete'a Wellsa, a 30 października, walkę z rakiem przegrał założyciel i basista Ian Rilen.

Śmierć w ostatnich 12 miesiącach zabrała również takich muzyków, jak: Wilson Pickett (legenda amerykańskiego soulu), June Pointer (była wokalistka Pointer Sisters), Clayden Charles Smith (gitarzysta i współzałożyciel Kool And The Gang) i Desmond Dekker, jeden z najpopularniejszych muzyków z Jamajki, nazywany królem muzyki ska.

W połowie sierpnia, na dzień przed występem na Ostróda Reggae Festiwal, zmarł Joseph Hill, wokalista jamajskiej grupy Culture. Pierwotnie formacja miała zagrać w Polsce by uhonorować nagle zmarłego wokalistę (na scenie miał się pojawić Joseph Hill junior), jednak ostatecznie Jamajczycy zdecydowali się odwołać swój występ.

Na początku roku pożegnaliśmy także soulowego wokalistę Lyndena Davida Halla, cenionego szczególnie w rodzinnej Wielkiej Brytanii (nagroda MOBO, nominacja do Brit Awards). Ciemnoskóry piosenkarz przegrał walkę z rakiem w wieku zaledwie 31 lat. W 2003 roku pokazał się w filmie "To właśnie miłość", gdzie zagrał rolę weselnego wokalisty.

Dla środowiska hiphopowego największą stratą była tragiczna śmierć Proofa, członka składu D12. Kolega Eminema (był świadkiem na jego ślubie) zginął na skutek strzelaniny w Detroit. 32-letni Deshaun Holton (tak naprawdę nazywał się Proof) sam ją sprowokował, śmiertelnie raniąc Keitha Bendera, kuzyna ochroniarza Maria Etheridge'a. To właśnie Etheridge chwilę później trafił rapera. Po kilku miesiącach ostatecznie nie postawiono mu zarzutu morderstwa, ale tylko udziału w strzelaninie.

Rówieśnikiem Proofa był James Yancey, lepiej znany jako J Dilla. Ten hiphopowy producent był uznawany za mistrza konsolety przez takich twórców jak Pharrell Williams czy Kanye West.

Na początku roku na atak serca w wieku 39 lat zmarł Mark Spoon, niemiecki DJ i producent, znany z trance'owego duetu Jam & Spoon. Markus Löffel, bo tak naprawdę nazywał się Mark Spoon, znany także pod pseudonimami Dance 2 Trance, Tokyo Ghetto Pussy i Storm. Współpracę z Jam El Marem w ramach projektu Jam & Spoon rozpoczął od remiksu przeboju "Hello Africa" Dr. Albana. Razem zrobili także remiksy dla gwiazd sceny pop, m.in. Frankie Goes To Hollywood, Pet Shop Boys, czy Quincy Jones.

W ciągu ostatniego roku poważne straty poniosła także scena metalowa. Dla wielu fanów ostrej muzyki szokiem było szczególnie nagłe odejście Jesse'a Pintado, gitarzysta znanego z Napalm Death, Terrorizer i Lock Up. Zmarły pod koniec sierpnia muzyk miał zaledwie 37 lat.

Jeszcze w młodszym wieku - 30 lat - odszedł w drugiej połowie października Jared Anderson, wokalista i basista współpracujący z Morbid Angel w latach 2001-2002, a także Hate Eternal. Dał się także poznać z własnego zespołu Internecine i projektem As One...

Kilka dni później zmarł kolejny muzyk związany z florydzką sceną deathmetalową. Gitarzysta Bryan Hipp dał się poznać z takich formacji jak Diabolic, Unholy Ghost i Brutalisty. Grał także w Acheron i After Death, a w latach 1994-1995 figurował w składzie brytyjskich "wampirów z Suffolk", czyli grupy Cradle Of Filth.

W połowie sierpnia swoje życie zakończył Jon Nödtveidt, lider szwedzkiej grupy Dissection. Muzyk popełnił samobójstwo we własnym mieszkaniu na obrzeżach Sztokholmu. Jak wynika z policyjnego raportu, zwłoki 31-letniego Nödtveidta z kulą w głowie leżały w kręgu wypalonych świec, w pobliżu którego znajdowała się "Biblia Szatana".

"Dotarłem do granic muzyki, jako narzędzia w wyrażaniu tego, co chcę pokazać. Zwrócę się teraz ku innym obszarom aktywności" - tajemniczo mówił Jon Nödtveidt w maju, już po ukazaniu się na rynku powrotnego albumu Dissection "Reinkaos", po którym blackmetalowy zespół miał zakończyć działalność. W 2004 roku Nödtveidt po ośmiu latach wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał karę za współudział w zabójstwie algierskiego homoseksualisty.

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | odejście | Pink Floyd | Pink | śmierć | wokalista | grechuta | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje