Clyde Stubblefield nie żyje. Perkusista Jamesa Browna miał 73 lata

"Funkowy perkusista" Clyde Stubblefield zmarł w sobotę 18 lutego w wieku 73 lat.

Clyde Stubblefield miał 73 lata

Clyde Stubblefield sławę zdobył jako długoletni współpracownik Jamesa Browna.

Reklama

Perkusyjne partie z utworu "Funky Drummer" wielokrotnie były wykorzystywane przez innych wykonawców jako sample, szczególnie przez hiphopowców - z Public Enemy, N.W.A., Run-D.M.C., Beastie Boys na czele.

Grę Stubblefielda można usłyszeć w takich przebojach Browna, jak m.in. "I Got The Feelin'", "Cold Sweat", "Say It Loud - I'm Black and I'm Proud", There Was a Time" i na płycie "Sex Machine".

Perkusista nagrywał też solowe płyty, a z Johnem "Jabo" Starksem współtworzył duet Funkmasters. Razem współpracowali przy hołdach dla zmarłego w 2006 r. Jamesa Browna.

Do 2011 r. regularnie co poniedziałek występował ze swoim zespołem The Clyde Stubblefield Band w Madison w stanie Wisconsin. Gdy stan zdrowia uniemożliwił mu występy, rolę lidera w zespole przejął jego bratanek Brett Stubblefield.

Od kilkunastu lat Clyde Stubbenfield zmagał się z chorobą nerek - w ostatnim czasie potrzebował regularnych dializ. Finansowe wsparcie długo zapewniał mu Prince, uważający perkusistę za swojego idola. W 2016 r. wydało się, że Stubblefield nie miał ubezpieczenia zdrowotnego.

W 2014 r. "LA Weekly" na swojej liście najlepszych perkusistów wszech czasów umieściło Clyde'a Stubblefielda na drugim miejscu.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: śmierć | James Brown | Clyde Stubblefield

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje