Chory na Alzheimera Glen Campbell nie rozpoznaje bliskich

Kim Campbell w najnowszym wywiadzie ujawniła, że cierpiący od 2011 roku na chorobę Alzheimera jej mąż, country'owy muzyk Glen Campbell przestał mówić i rozpoznawać swoich najbliższych.

Stan Glena Campbella się pogarsza

Glen Campbell w 2012 roku pożegnał się ze sceną. Już wówczas musiał korzystać z promptera, na którym wyświetlały się teksty piosenek.

Reklama

Nagrany w styczniu 2013 roku ostatni utwór "I'm Not Gonna Miss You" to część filmu dokumentalnego "Glen Campbell: I'll Be Me", który opowiada o chorobie muzyka i jego pożegnalnej trasie koncertowej.

Po zakończeniu kariery Campbell trafił do specjalnego domu opieki w Nashville. Stan muzyka jednak coraz bardziej się pogarsza.

Jego żona Kim Campbell (są razem od 35 lat) w rozmowie z Access Hollywood Live zdradziła, że Glen Campbell cierpi na afazję (utrata zdolności mowy).

"Jest w swoim małym świecie, ale próbuje jeszcze sobie podśpiewywać" - mówi żona muzyka.

"Nie rozumie języka i nie może się werbalnie porozumiewać. Ale rozumie uniwersalny język miłości, uśmiechów, pocałunków i uścisków" - dodaje Kim Campbell.

Wcześniej choroba Alzheimera sprawiła, że musiał odstawić gitarę. Teraz 81-latek przestał poznawać najbliższych.

Rodzina muzyka stara się poszerzać wiedzę ludzi na temat choroby Alzheimera, dzieląc się swoimi doświadczeniami na spotkaniach z członkami rodzin innych chorych.

Największe sukcesy Glen Campbell odnosił w latach 60. i 70. XX wieku. Początkowo występował ze znanymi artystami, od 1961 rozpoczął karierę solową. W dorobku ma takie przeboje, jak m.in. "Turn Around and Look at Me", "Galveston", "It's Only Make Believe", "Rhinestone Cowboy", "Wichita Lineman". Zdobył w sumie pięć statuetek Grammy, a w 2012 r. wyróżniono go Grammy za całokształt kariery.

Dowiedz się więcej na temat: Glen Campbell

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje