Celine Dion: Trzymam się po śmierci męża

Wokalistka, która w tym roku pochowała męża oraz brata, przyznała, że fani i rodzina obdarzyli ją ogromnym wsparciem. To pomogło jej w najtrudniejszych chwilach.

Celine Dion wyznała, co pomogło jej przetrwać śmierć męża i brata

Rene Angelil był mężem i wieloletnim menedżerem Celine Dion. Zmarł w Las Vegas 14 stycznia, czyli dwa dni przed swoimi 74. urodzinami. Mężczyzna walczył z rakiem gardła. To dla niego kanadyjska gwiazda przerywała karierę. Dwa dni później również na raka zmarł Daniel Dion, brat wokalistki.

W rozmowie z Entertainment Weekly artystka przyznała, że ogromne wsparcie otrzymała od członków rodziny oraz fanów:

Reklama

"Trzymam się. Moje dzieci, rodzina i fani wspierają mnie każdego dnia" - stwierdziła.

"Moje pociechy poradziły sobie tak dobrze, że to one pomagają mi znieść ogromną stratę. Czuję również, że on (Rene - przyp. red.) pomaga nam. Słyszę w sobie głos: 'Jestem tutaj, dzieci są bezpieczne, dbaj o swoją pasję, spędzaj ten czas dobrze'" - dodała Dion.

Wokalistka przyznała, że otrzymała również ogromne wsparcie od fanów, które wykracza daleko poza muzykę.

Przypomnijmy, że Celine Dion jeszcze w tym roku zaprezentuje nowy, francuskojęzyczny album "Encore Un Soir".


Dowiedz się więcej na temat: celine dion

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje