Baasch i Mary Komasa w teledysku "Dare to Take"

Baasch powraca z nowym teledyskiem. Tym razem artysta postawił na piosenkę "Dare to Take" z płyty "Grizzly Bear With A Million Eyes". W utworze i klipie gościnnie pojawia się Mary Komasa.

Baasch i Mary Komasa połączyli siły

Teledysk "Dare to Take" powstał z wykorzystaniem oldschoolowej technologii. Został uwieczniony na 700 metrach taśmy filmowej 16mm, którą operator trzymał w lodówce w oczekiwaniu na specjalną okazję.

Reklama

Poprzednie wideo Baascha powstało w technologii 360 stopni. Przy "Dare To Take" artysta miał jednak zupełnie inny pomysł. "Tym razem zamiast pójść w nowe technologie, wróciliśmy do starych. Klip był nagrany na taśmie filmowej 16mm. Poszło jej w sumie 700 metrów! Operator - Kajetan Plis trzymał rolki taśmy w lodówce, gdzie czekały na specjalną okazję. Myślę, że efekt finalny jest równie wyróżniający co 360 stopni" - mówi o powstaniu teledysku.

Wideo promuje zeszłoroczny album Baascha zatytułowany "Grizzly Bear With A Million Eyes". W utworze gościnnie pojawia się Mary Komasa. To drugi album artysty, podobnie jak debiut wydany przez wytwórnię Nextpop. Za reżyserię teledysku odpowiada Bartek Wieczorek, fotograf, dla którego ten projekt był czymś zupełnie nowym. 

"Do pracy przy 'Dare To Take' udało się zaprosić Bartka Wieczorka, jednego z moich ulubionych fotografów. Ta współpraca jest o tyle wyjątkowa, że Bartek nigdy wcześniej nie robił klipów." - wspomina Baasch. "Nigdy wcześniej nie wiedziałem tak mało o pomyśle na klip, zanim zaczęły się zdjęcia. Jarała mnie wizja teledysku, który będzie ruchomą wersją świata i estetyki, którą można zobaczyć w jego zdjęciach." - podsumowuje zadowolony. 

Zobacz teledysk "Dare to Take":

Dowiedz się więcej na temat: Baasch | Mary Komasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje