Avril Lavigne nie żyje i ma sobowtórkę? Wraca szalona teoria spiskowa

W 2015 roku sieć obiegła teoria spiskowa, według której Avril Lavigne nie żyje od ponad 10 lat, a zastępuje ją sobowtórka. Dwa lata później historia ponownie zyskała na popularności, a wszystko przez jeden post na Twitterze.

Avril Lavigne według teorii nie żyje od ponad 10 lat

Pod koniec września 2015 roku na jednym z brazylijskich blogów (AvrilEstaMorta, co znaczy "Avril nie żyje") znaleźć można informację, że Avril Lavigne nie żyje od ponad 10 lat (miała umrzeć w 2003 roku w trakcie prac nad płytą "Under My Skin"), a jej osobę zastąpiono sobowtórką "Melissą Vandellą".

Reklama

Na stronie zobaczyć można zdjęcia wokalistki "udowadniające", że teoria jest prawdziwa. Są na niej fotografie sprzed lat oraz te współczesne, na których ma znajdować się kobieta podająca się za Lavigne.

Zdaniem prowadzącego bloga AvrilEstaMorta kanadyjskiej wokalistce zmieniły się rysy twarzy, a zwłaszcza nosa. Autorzy strony zauważyli także różnice w pieprzykach na ciele Avril Lavigne oraz we wzroście (Avril mierzyła 158 cm, a "Melissa" tylko 155). Według nich głos piosenkarki również brzmi inaczej.

Co więcej osoby zajmujące się tym tematem twierdzą, że poddali analizie także pismo Avril Lavigne - to obecne i to sprzed 10 lat.

Sugestywne wydają im się również tytuły piosenek wokalistki. Utwory "My Happy Ending" oraz "Nobody’s Home" świadczą o tym, że Avril Lavigne popełniła samobójstwo, gdyż nie była w stanie poradzić sobie z presją wynikającą z rosnącej popularności. Tuż po tym rodzina i menedżment postanowili zatuszować jej śmierć i znaleźć sobowtóra, który ją zastąpi.

Teoria spiskowa okazała się, co łatwo można było przewidzieć, kłamstwem, a twórca bloga przyznał się, że wymyślił ją, aby pokazać z jaką łatwością ludzie wierzą w to, co widzą w sieci.

Wydawało się, że cała opowieść po poświadczeniu Brazylijczyka umrze śmiercią naturalną. Tak się jednak nie stało. W maju 2017 roku, przy okazji 15-lecia singla "Complicated", po Twitterze ponownie zaczęła krążyć teoria według której Avril Lavigne nie żyje.

Wszystko rozpoczął wpis użytkownika @givenchyass. "Avril Lavigne nie żyje i została zastąpiona przez nią" - czytamy. Post został podany ponad 117 tys. razy, polubiony ponad 180 tys. i skomentowany ponad 7 tys.

W mediach społecznościowych pojawiły się ponownie te same "dowody", którymi posługiwał się brazylijski blog - zmiana wyglądu, charakter pisma i przekaz ukryty w tekstach piosenek.

Internautę, który rozkręcił całą teorię na nowo, wsparli szybko inni użytkownicy Twittera, podrzucając mu kolejne poszlaki.

W związku z popularnością teorii ponownie napisały o niej największe zagraniczne serwisy - BBC, NME, Jezebel, Mirror i wielu innych.

Oczywiście gwiazda żyje i przygotowuje kolejną, szóstą płytę, która ukaże się jeszcze w tym roku.

Ostatnia album Kanadyjki - "Avril Lavigne" - ukazała się w 2013 roku. Karierę wokalistki tymczasowo wstrzymały problemy zdrowotne. Pod koniec 2014 roku Lavigne zachorowała na boreliozę.

"Nie mogłam jeść, nie miałam na nic siły, moi przyjaciele pytali, co mi jest. Nie wiedziałam. Nie zdawałam sobie sprawy, że ukąszenie może spowodować coś takiego - opowiadała w jednym z wywiadów Avril Lavigne i dodała - Przez pięć miesięcy byłam przykuta do łóżka. Czułam się, jakbym nie mogła oddychać, mówić, poruszać się. Myślałam, że umieram".

Dowiedz się więcej na temat: Avril Lavigne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje