Rewolucja Avril Lavigne

Avril Lavigne szykuje się do wydania najnowszego albumu. Kanadyjska wokalistka postanowiła złagodzić swój image i spróbować sił z gitarą akustyczną.

Jak informuje magazyn "Rolling Stone", celem Avril nie jest powtórzenie sukcesu z 2007 roku, kiedy to singel "Girlfriend" przyniósł jej międzynarodową sławę i rzeszę oddanych fanów. Piosenkarka ma zamiar zerwać z wizerunkiem zbuntowanej punkowo-popowej niegrzecznej dziewczynki.

Reklama

"Życie - to o nim będzie opowiadał album. Tworzenie popowych piosenek o chłopakach jest takie proste. Ale kiedy trzeba usiąść i napisać szczerze o czymś, co jest mi bliskie, przez co przeszłam, to jest już zupełnie coś innego" - wyznała Avril.

Esencję albumu stanowić będzie głos Lavigne, nieco zagłuszany na poprzednich płytach. Piosenkarka ma zamiar również poeksperymentować z bardziej refleksyjnym brzmieniem gitary akustycznej. Avril nie podała jeszcze tytułu nadchodzącego albumu, ale już wiadomo, że znajdą się na nim takie piosenki jak "Everybody Hurts", "Fine", "Darlin'", którą Avril napisała jako 15-latka czy "Black Star", promująca perfumy sygnowane nazwiskiem piosenkarki.

W pracach nad albumem, wokalistce towarzyszy jej mąż Deryck Whibley (wokalista i gitarzysta grupy Sum 41), producent ostatniej płyty "The Best Damn Thing" z 2007 roku zamykającej dyskografię kanadyjskiej piosenkarki.

Do współpracy Avril zaprosiła również Maxa Martina, współautora piosenki "I Kissed A Girl" Katy Perry, "Oops! I Did It Again" czy "I'm Not a Girl, Not Yet a Woman" Britney Spears. Płyta ukaże się najprawdopodobniej w listopadzie.

Jak dobrze znasz Avril Lavigne - sprawdź się!

Zobacz teledyski Avril Lavigne na stronach INTERIA.PL.

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | rewolucja | Avril Lavigne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje