Reklama

"Zapomniałem języka w gębie"

Śpiewający już od 45 lat Krzysztof Krawczyk został uhonorowany swoją gwiazdą w Alei Gwiazd RMF FM w Krakowie obok Celine Dion i Budki Suflera. Godzinę po uroczystości jej odsłonięcia Katarzyna Malenda i Michał Michalak porozmawiali z piosenkarzem nie tylko o tym wyróżnieniu. Z wyjątkowo barwnego wywiadu dowiecie się, co Krzysztof Krawczyk powie Edycie Bartosiewicz, czego uczy go Muniek Staszczyk i dlaczego przestał czytać gazety.

O czym Pan myślał, kiedy odsłaniał Pan swoją gwiazdę w krakowskiej Alei Gwiazd?

Reklama

Krzysztof Krawczyk: Ja byłem w szoku, że w taki upał tyle ludzi przyszło. Zapomniałem języka w gębie, zacząłem opowiadać jakieś dowcipy o sztucznych szczękach. Poza tym nigdy nie widziałem tylu fotoreporterów (śmiech). Zawsze pięciu, sześciu, a tutaj nagle dwudziestu pięciu! Show-biznes. Show must go on. Moje przedstawienie zaczęło się 45 lat temu i trwa. Chrystus i Matka Boża na pewno maczali w tym palce. Kiedy patrzałem na ten uśmiechnięty tłum nad Wisłą, nie mogłem się nadziwić. W taki upał! Nikt nie zrobił mi czegoś tak wspaniałego. Moja żona powiedziała: "Ja pierwszy raz szłam po czerwonym dywanie" (śmiech).

Kiedy będzie Pan za jakiś czas, za kilka lat przeglądał wszystkie swoje "trofea", nagrody, wyróżnienia, z czym będzie się Panu kojarzyć ta gwiazda?

Krzysztof Krawczyk: Ja wtedy będę jeszcze śpiewał, nie dam się tak łatwo pogrzebać, ani odstawić na boczny tor. To nie brzmi skromnie, mówię trochę pół żartem, pół serio. Mnie jest potrzebne przede wszystkim zdrowie, które na szczęście mam. Jest tyle niezrealizowanych pomysłów jeszcze, że jeżeli Pan Bóg pozwoli i ludzie będą chcieli mnie słuchać, to patrząc na te pamiątki, powiem: "No, Krawczyk, nie traciłeś czasu, ale trzeba ci dalej pracować". Do roboty (śmiech)!

A gdbyby to Pan decydował, komu jeszcze przyznałby Pan taką gwiazdę?

Krzysztof Krawczyk: Nie mam tutaj żadnych wątpliwości. Edycie Górniak i Maryli Rodowicz. Jedna i druga, dzięki warsztatowi wokalnemu, uporowi, ambicji, doborowi piosenek, powodują, że ja śpiewam z konieczności - chcę za nimi nadążyć. One są mistrzyniami! Sukcesy Rodowicz nie dawały mi spać. Nie pozwoliły mi zrezygnować. Już miałem otwierać klub, żeby sobie w nim śpiewać to, co lubię.
To, co robimy, zawsze będzie miało zabarwienie komercyjne. Jeżeli w studiu, podczas wspólnej modlitwy, prosimy o to, żeby piosenki trafiły pod strzechy, to znaczy, że chcemy czuć się potrzebni. Ja tu wypełniam pewne zadanie. Jeżeli piosenka potrafi ludziom pomóc, to powinienem śpiewać. A jeżeli się okaże, że bilety się już nie sprzedają, że płyty się już nie sprzedają, że wszystko z tym Krawczykiem idzie w dół, to ja nie będę namolny. Nie jestem fanem Krzysztofa Krawczyka, wszyscy o tym wiedzą.

Panie Krzysztofie, czy Pan wierzy w to, co mówi - że będzie taki moment, kiedy "Krawczyk pójdzie w dół" czy to tylko taka kokieteria?

Krzysztof Krawczyk: To jest bardzo prawdopodobne! Wyczerpią się kiedyś siły witalne, to przyjdzie samo. Chociaż mój kolega, świętej pamięci Mieczysław Fogg, był niesamowicie żywy i dowcipny do aż ostatniego momentu. Kiedy pytałem go, jak on to robi, że tak długo śpiewa, odpowiadał: "Nic się nie martw, dam ci numer do mojego laryngologa". Mówił, że śpiewanie nas napędza. Wydzielają się te wszystkie endorfiny, adrenalina, serotonina. My dostajemy cały czas zastrzyki od publiczności. Jurek Połomski ma z kolei większy dystans, on mi mówi: "Krzysiek, pamiętaj, wszystko przemija". Dlatego bardzo się cieszę z tej gwiazdy, którą dostałem w Krakowie. Mam 23 Złote Płyty, wiem, że to nieskromne, ale chcę to powiedzieć. Mam 23 Złote Płyty, 11 Platynowych. Ktoś powie: "Panie kolego Krawczyk, starczy już!". Tylko że jeżeli będę mądry i wydajny wokalnie, warsztatowo, jakimś cudom nie będę się nudzić tym ludziom, przypuszczam że parę lat śpiewania jeszcze przede mną jest.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michał Michalak | gęba | język | jeżyk | Muniek | Kraków | emocje | gazety | śmiech | rzeczy | Krawczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje