Reklama

"Urodzony do prezesowania"

Miałem się ciebie spytać, jaki jest sens nagrywania numerów o dresach, dżinsach, czapkach i trampkach, ale już mam odpowiedź (śmiech).

Reklama

Jak to jaki sens? Taki sens, jak nagrywanie kawałka o czymkolwiek innym, bracie. Przecież hip hop to jest muzyka, która ma mówić o tym, co się naprawdę dzieje. Chłopie, ja naprawdę lubię ubrania. Jeden nagrywa kawałki o wyskakiwaniu z liści i "wstawaj, zmierzymy się ze światem", a ja nagrywam numery o moich ubraniach.

Wiesz, kiedyś nagrałem "Wyścig szczurów", kiedyś nagrałem "Zwykłą szmatę", a kiedyś kawałek o Powstaniu Warszawskim. Jedno nie ma związku z drugim. Dlaczego nie mam wymieniać rzeczy, które posiadam i się nimi jaram.

A gdzie składujesz te wszystkie buty i ciuchy? Chyba ci się już trochę tego uzbierało...

To jest mój problem bracie, to jest mój wielki problem... Zwłaszcza z butami jest problem. Ostatnio przez jakiś czas nie sprzątałem w domu, a dużo wyjeżdżałem i k**wa cały dom jest zasypany butami. Wymyśliłem sobie, że kupię jednolite pudełka, powkładam do nich buty i na pudełkach będę miłą zdjęcia tego, co jest w środku. Będzie fajnie.

Może powinieneś otworzyć muzeum obuwia Tedego w siedzibie Wielkie Joł?

Myślałem o tym, ale mam inny pomysł na to. Nie mogę ci go zdradzić, bo ktoś go podkradnie.

Dobra, to zakończmy temat obuwia i ciuchów. Powiedziałeś kiedyś, że Remik, szef UMC Records to świetny biznesmen. Ostatnio UMC, a właściwie My Music, wydaje płyty Gosi Andrzejewicz lub Kalwi & Remi, czyli rzeczy albo popowe albo dance'owe? Wyobrażasz sobie, żeby Wielkie Joł zaczęło publikować taką muzykę?

Raczej nie. Chociaż w muzykę taneczną będziemy wchodzić, ale w dobrym rozumieniu tego słowa. Młody Grzechu, nasz realizator, ma talent w tym temacie. Niedługo będziemy to publikować.

W "21 palcu" lecisz tekstem: "boję się o hip hop"? Czego się najbardziej obawiasz? Co jest największym zagrożeniem dla tej muzy?

Największym zagrożeniem dla tej muzyki, o którym mówię w tym kawałku, jest Radio Eska, które symbolizuje pewną postawę mediów. Eska raczyła zajechać nasz hip hop tylko tym, że puszczali Donia, Meza i Libera 10 razy dziennie. I ludzie, masowo słuchając tego radia lub ocierając się o nie, zaczęli kojarzyć tą muzykę z takim właśnie błotem. Dlatego hip hop odszedł na drugi plan.

Ci wykonawcy w jakiś sposób zostali wyeksploatowani, a wykonawcy kojarzeni ze stricte hiphopowym nurtem nie mieli jakby szansy zaistnienia obok tamtych. Tamtych nie ma, i tych też nie ma w tych mediach.

To ciekawe, bo Ostry, z którym rozmawiałem jakiś czas temu, także o upadek hip hopu w dużej mierze obwinił media... Czy naprawdę to jest głównym problemem?

Wiesz, ja nie twierdzę że to wina mediów, tylko za dużo było Jeden Osiem L, Donia i tego wszystkiego... Za dużo było ludzi puszczających to i mówiących, że to jest hip hop. To sprawiło, że hip hop, który naprawdę jest hip hopem gdzieś zaniknął. Nie spełniał tamtych warunków, a tamci wykonawcy po prostu wyeksploatowali się.

Ile można słuchać o przestrzeni Donia. Ja osobiście wolałbym słuchać o moich butach (śmiech).

(śmiech) Ja chyba też wolałbym posłuchać numeru o twoich butach...

A widzisz! Już wiesz, jaki jest sens nagrywania takich numerów. Człowieku, to jest protest song (śmiech)! To jest but na Donia, diss na Donia (długi śmiech)!

Dowiedz się więcej na temat: radio | problem | jurek | rzeczy | Dariusz Dudka | Kraków | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje