Reklama

"Ta dziewczyna taka jest"

Jak każda kobieta.

Reklama

Oczywiście. Każda kobieta zmienną jest. Dlatego na płycie jest dużo dynamizmu i energii, obok spokoju i zatrzymania się. Zastanowienia się nad samą sobą. Taka jest ta płyta. Taka jak ja (śmiech).

Wracając jeszcze do tekstów, jesteś autorką słów kilku piosenek. Pozostałe napisały dla ciebie Justyna Korn i Anna Saraniecka. Czy na następnej płycie wszystkie teksty będą twojego autorstwa, tak jak jest to obecnie z muzyką?

Zobaczymy. Kiedyś powiedziałam, że w temacie pisania tekstów nie czuję się na tyle dobrze, by je tworzyć na całą płytę. Jeśli jakaś ogromna wena twórcza natchnie mnie podczas prac nad trzecią płytą, to kto wie....

Natomiast nie będę się napinać i upierać, żeby na płyta zawierała tylko moje teksty. To jest zupełnie niepotrzebne. Ważne jest, żeby były dobre.... Mogę przecież popełnić jakiś błąd.

A co uważasz za swój największy błąd, artystyczną wpadkę?

Największa artystyczna wpadka... Chyba na razie takiej nie miałam. Nie odczuwam, żebym musiała się czegoś wstydzić.

Co zatem uważasz za największe osiągnięcie?

Z pewnością poprzednia płyta było bardzo ważnym wydarzeniem. Odniosła sukces i trafiła do ludzi, co uważam za duże osiągnięcie. Natomiast moim ogromnym sukcesem jest druga płyta i mój duży wkład w jej powstawanie. Wkład kompozytorsko-autorski, z przewagą kompozytorskiego. (śmiech)

Zmieńmy może odrobinę temat. Jak oceniasz tegoroczne rozdanie Fryderyków? Trzy nagrody otrzymał zespół SiStars, który bardzo cenisz.

Ja na pewno dałabym im jeszcze więcej nagród (śmiech). Nie znam ich bardzo dobrze wszystkich płyt, natomiast poznałam tych ludzi i darzę ich ogromną sympatią i szacunkiem. Są przemiłymi, młodymi i bardzo zdolnymi osobami. Właściwie bardzo zdolni to jest mało powiedziane. Ich talenty są przeogromne. Są niesamowici, obdarzeni wrażliwością i ciepłem.

Z pewnością publiczność dostrzegła ich prawdziwość i to jest również przyczyną sukcesu. Mnie to również bardzo w nich ujęło.

Trzy statuetki otrzymała również Ania Dąbrowska. Jak oceniasz jej płytę?

I tu cię zaskoczę - nie słyszałam jej płyty. Znam tylko te piosenki, które pojawiły się w radiu czy telewizji, chociaż radia i telewizji prawie nie słucham i nie oglądam. Ania wystąpiła w pierwszej edycji programu "Idol" i zakończyła zabawę w nim dość wcześnie.

Wszyscy jednak wiedzieli, że jest bardzo zdolną dziewczyną. Byliśmy przekonani, że sobie poradzi i co do tego nikt nie miał wątpliwości. I jak widać tak się stało.

Dowiedz się więcej na temat: drobne | problemy | debiut | piosenki | koncert | dziewczyna | woodstock | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje