Rafał Brzozowski zaśpiewał w Polsacie w hołdzie dla ukochanej mamy. "Daje dużą przestrzeń i to jest cudowne" [WIDEO]
Rafał Brzozowski był jedną z gwiazd koncertu Polsatu "Nie ma jak u Mamy". Za kulisami wydarzenia udzielił wywiadu Interii Muzyce, gdzie opowiedział o swojej relacji z ukochaną mamą, Grażyną. Wrócił wspomnieniami także do dzieciństwa i ujawnił, że nie zawsze miał łatwo - w czasach szkolnych był bowiem synem nauczycielki. "Wszystko wiedziała, co się dzieje na przerwie - od razu!" - wyznał przed kamerą.

We wtorek, 26 maja, prosto z Areny Toruń stacja Polsat zaprezentowała wyjątkowy koncert "Nie ma jak u Mamy", przygotowany z myślą o święcie wszystkich mam. Na scenie wybrzmiały poruszające utwory, które od lat Polakom kojarzą się z ich najbliższymi, ale też piosenki wybrane specjalnie przez rodzicielki gwiazd.
Na scenie zaprezentowali się m.in. Michał Wiśniewski, Doda, Pectus, Viki Gabor, Anna Wyszkoni czy Alicja Szemplińska, a za kulisami wspierały ich oczywiście mamy. Wydarzenie poprowadził Tomasz Wolny, który zaprosił na scenę także swoją rodzicielkę, Danutę.
Rafał Brzozowski w Polsacie zaśpiewał dwa utwory w hołdzie swojej mamie
Jedną z gwiazd wieczoru był Rafał Brzozowski - słynny piosenkarz, prezenter telewizyjny i uczestnik nadchodzącej edycji programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Na scenie w Polsacie wykonał piosenki "Tak blisko" z własnego repertuaru oraz "Sailing" od Roda Stewarta. Podczas poruszającego koncertu artystę wspierała jego mama, Grażyna Brzozowska.
"Jak to jest być mamą chłopaka, którego wszystkie inne mamy chcą za zięcia?" - pytał rodzicielkę wokalisty Tomasz Wolny. "Mądry, inteligentny, zdolny, bogaty - gdybym nie miała takiego syna, to sama chciałabym mieć go za zięcia. A jeśli chodzi o bogactwo, to chodzi o podejście do ludzi" - odpowiedziała Grażyna.
Rafał Brzozowski wyjawił na temat swojej relacji z mamą. "Nie ingeruje w moje prywatne życie, aczkolwiek martwi się"
Za kulisami imprezy "Nie ma jak u Mamy" Rafał Brzozowski udzielił wywiadu Interii Muzyce. Zdradził, co znaczy dla niego hasło przewodnie koncertu. "To przede wszystkim dobra rada, przede wszystkim zawsze zaopiekowany posiłek w niedzielę, przede wszystkim to, że jest odpowiedzialna. U mamy jest zawsze taki rodzaj opieki... daje dużą przestrzeń i to jest cudowne. Moja mama nie ingeruje w moje prywatne życie, aczkolwiek martwi się, pyta się i za to ją uwielbiam, To jest absolutnie cudowna mama, pod tym względem, że interesuje się, co robią jej dzieci, ale nie stara się ingerować w ich życie" - opowiadał piosenkarz.
Gwiazdor już jakiś czas temu wyfrunął z rodzinnego gniazda, a teraz zdradził, za czym najbardziej tęskni. "Zawsze się dzieciństwo wspomina, aczkolwiek lubię przyjechać na herbatę, porozmawiać i wesprzeć mamę w jej sprawach czy kłopotach, bo dużo się też u niej w życiu zawsze działo i dzieje. To jest tęsknota za domem rodzinnym (...) czytanymi bajkami przez mamę, opowiadaniami, które mi czytała, jak byłem bardzo malutki" - powiedział Interii.
"I ta nadopiekuńczość... Bo była nauczycielką w szkole, więc wszystko wiedziała, co się dzieje na przerwie - od razu! Miałem przerąbane, inni mogli urwisować, a ja cokolwiek powiedziałem na lekcji, to koleżanki z pracy wiedziały. Więc pewne rzeczy były dobre, ale niektóre tak nie do końca" - dodał żartobliwie Brzozowski.
Jak Rafał Brzozowski wspomina swoje dzieciństwo? "U dzieci nauczycieli są o wiele większe oczekiwania"
Przy okazji koncertu "Nie ma jak u Mamy" artysta wrócił wspomnieniami do swojego dzieciństwa. Wyjawił, że w czasach szkolnych nie zawsze miał łatwo, zwłaszcza przez to, że był synem nauczycielki. Jednocześnie starał się mieć dobre oceny i uczestniczył w różnego rodzaju przedsięwzięciach szkolnych.
"Dobrze się uczyłem i nawet starałem się brać udział w życiu szkoły, bo byłem przewodniczącym klasy, (...) brałem udział w różnych wystąpieniach, akademiach. Ale chodzi o to, że u dzieci nauczycieli są o wiele większe oczekiwania. Nawet, jak się coś powie nie tak albo się nie przygotuje z czegoś, to nie przejdzie, prawda? U innych do wywiadówki pani zapomni przekazać, a u mnie na bieżąco wszystko schodziło" - opowiedział artysta.
Rafał Brzozowski zabrał mamę na koncert Polsatu. Zaśpiewał jej ulubiony utwór Roda Stewarta!
Gwiazdor wyznał także, że w koncercie Polsatu zaśpiewał cover Roda Stewarta, ponieważ właśnie jego mama jest wielką fanką "Sailing". "Mam nadzieję, że się nie rozkleję. Mama nie wie o tym, że ta piosenka będzie, więc może być ciekawie" - mówił tuż przed wyjściem na scenę Brzozowski.
"Mama mi pomaga, więc jak poprosiłem, czy mogłaby wziąć udział w tym koncercie, to oczywiście zgodziła się bardzo chętnie. Stwierdziła, że widocznie potrzebuję jej tutaj. Poza tym byłbym trochę podzielony - tu koncert, mama w domu. Ostatecznie wszystko cudownie wyszło, więc za to dziękuję i cieszę się" - podsumował wokalista w wywiadzie dla Interii.










