Reklama

"Nikt nie kocha Meza"

Słuchając płyty można odnieść wrażenie, że masz wręcz antyglobalistyczne poglądy.

Reklama

Staram się mieć cały czas oczy i uszy otwarte, i kształtować na podstawie tego swoje poglądy na świat. Mogę powiedzieć, że skłaniam się ku poglądom lewicowym, jeśli chodzi o sprawy obyczajowe, a trochę mniej lewicowe, bardziej liberalne, w sprawach gospodarczych.

Studiujesz politologię, poruszasz w tekstach poważne tematy, udzielałeś się w sprawie Ukrainy. Czy widzisz się np. za 15 lat w polityce?

Na dobrą sprawę nie zastanawiałem się nad tym, nie chcę składać żadnych deklaracji. Ale ze względu na to, co robię, bardziej widziałbym się w jakiejś fundacji czy ruchu społecznym, promującym właściwe wartości przez muzykę. Być może kiedyś pójdę w tym kierunku.

W środowisku hiphopowym już niemal legendarny jest twój spór z Mesem. Czy wy kiedyś w ogóle widzieliście się na własne oczy?

Tak, przed wydaniem "Mezokracji" pogadaliśmy sobie o sprawie naszej ksywy. Mes pytał się, pod jaką ksywą wydaję moją płytę. Ja mówię mu, że jako Mezo, i że po to dodałem to "o", żebyśmy nie byli myleni, a on miał promować "Ten typ" przed Mesem. W tym momencie byłby Mezo i Ten Typ Mes i nikt nie miałby prawa tego mylić. I to było dogadane.

Ale na mojej płycie były już jakieś cuty i skrecze, w których przedstawiam się jako Mez. No i Mes wziął sobie to bardzo do serca, że nie trzymałem się wcześniejszych ustaleń i wrzuciłem sobie na płytę ksywkę Mez. I dlatego się zdenerwował. Przykra sprawa, że z niego taki wrażliwy chłopak.

Ale to chyba zamknięta sprawa?

Co miałem do powiedzenia w tym beefie to powiedziałem, na dzień dzisiejszy nie mam nic więcej do powiedzenia. Kogo miałem przekonać - przekonałem, kogo nie, to nie.

Dzięki tym wszystkim atakom ekipa UMC jest chyba jeszcze bardzie zżyta i zintegrowana?

Faktycznie tak jest, zaczynaliśmy wszyscy razem, wiele lat się znamy, zaczęliśmy robić ten hip hop mniej więcej w jednym czasie. Krytyczne opinie na nasz temat jakoś nas tam jednoczą, ale my tak naprawdę robimy zupełnie różny hip hop.

Popatrz na to, co robi Hans, co robię ja, co robi Ascethoholix, co robi Owal czy Duże P. To są zupełnie różne style, a ludzie i tak wrzucają nas do jednego worka. A trzymamy się razem, bo się lubimy i szanujemy.

Dowiedz się więcej na temat: niekochana | Kochanie | Parlament Europejski | Mezo | Kocha | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje