Reklama

"Malarz pokojowy"

Wspomniałeś o malowaniu abstrakcyjnych obrazów. Mam wrażenie, że twoja muzyka, na przykład na albumie "Substrata", różni się tym od dawnego pojęcia ambient, że utwory tworzą pełne opowieści, a nie są tylko przyjemnym dźwiękiem do zrelaksowania się. Sam zresztą mówisz, że lubisz tylko tę muzykę, która stymuluje twoją wyobraźnię. Na ile twoja twórczość świadomie nosi takie właściwości?

Reklama

Generalnie, kiedy piszę muzykę w studio, staram się nie myśleć o niczym. Jednak w przypadku albumu "Substrata" jest kilka utworów, która są mniej abstrakcyjne. Na przykład w "Chukhung" starałem się opisać uczucie, które towarzyszy ci, gdy siedzisz samotnie na szczycie Chukhung Ri (5700 m) w Nepalu i spoglądasz na doliny. Podobne myśli towarzyszyły mi jeszcze przy kilku innych albumach. Kiedy brakuje mi inspiracji do pracy, pakuję manatki i jadę w góry, żeby wypocząć i ze świeżymi pomysłami wrócić do roboty.

Akurat w przypadku najnowszego albumu, "Autour de la Lune", nie miałeś problemu z inspiracją, ponieważ przygotowałeś muzykę w oparciu o słuchowisko powstałe na podstawie prozy Juliusza Verne. W swoim dorobku masz kilka podobnych projektów, nawet ścieżkę dźwiękową do oryginalnej wersji filmu "Insomnia". Na ile masz swobodę twórczą przy takich projektach?

Powiem ci, że najchętniej robiłbym właśnie takie rzeczy do filmu i do radia. Niestety nie mam zbyt wielu zamówień, ewentualnie producentów często gonią terminy, a ja nie lubię pracować w stresie. Bardzo się ucieszyłem, kiedy dostałem zaproszenie z Radio France Culture do obejrzenia filmu dokumentalnego o Juliuszu Verne. Zainspirował mnie on do przygotowania muzyki opartej na słuchowisku "Niezwykłe podróże".

Spytałem w Radio France, czy nie mają w swoim archiwum starych programów radiowych Juliusza Verne. Przysłali mi dwie płyty analogowe z "W 80 dni dookoła świata" i "Z Ziemi na Księżyc / Wokół Księżyca". Postanowiłem wysamplować fragmenty dialogów i przygotować z nich ścieżkę dźwiękową.

Niestety pomysł nie wypalił, bo głosy nie były zbyt interesujące. Za bardzo przypominały mi tanie filmy klasy "B". W związku z tym zupełnie niezależnie zrobiłem sobie instrumentalną ścieżkę zainspirowaną historią Juliusza Verne. Jak sam widzisz, miałem zupełną swobodę.

I już na zakończenie mam pytanie o najnowsza płytę. Choć niektórzy mogliby się z tym nie zgodzić, ale z albumu na album twoja muzyka wyraźnie ewoluuje. Jednak doszły mnie słuchy, że szykujesz jakąś dużą "popową" niespodziankę. Możesz uchylić rąbka tajemnicy?

Wolałbym na razie niczego nie zapeszać. Mam pewien ciekawy pomysł "popowy", ale nie sądzę, żebym zainteresował nim na przykład fanów rocka (śmiech). Na razie muszę skończyć album opowiadający o mojej wyprawie na Cho Oyu (8201m) w Tybecie. A co do kolejnego, to jak to zawsze mówię ? moja muzyka zmienia się tak jak pogoda tutaj. Więc może znów powieje chłodem, a może będzie ciepło i pogodnie?

Zine

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ambient | Księżyc | radio | pomysł | nagrania | pokojowy | malarz | muzyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje