Reklama

"Maksymalny obciach"

Powiedziałeś kiedyś, że nie trawisz muzyki metalowej. Przeczytałem gdzieś, że twoi koledzy z zespołu, Karol i Dominik, jako najlepsze koncerty, na jakich mieli okazję być, wymienili odpowiednio występy Acid Drinkers i Huntera. Jak możesz z tym żyć?

Reklama

(śmiech) Z tego, co pamiętam, to Dominikowi chodziło przede wszystkim o energetyczność występu Huntera. Bo wielkim fanem Huntera to on raczej nie jest. A Karol też od dłuższego czasu żadnej metalowej płyty raczej nie miał w swoim odtwarzaczu...

Muzyka metalowa, gdy jest to inteligentna muzyka metalowa, na pewno jest warta uwagi. Ale na przykład zespoły, które grają w stylu heavymetalowym z lat 80., nie rozwijają się i epatują jakimś krwawym imagem - na przykład ucięte głowy kozłów (śmiech) - to już dla nas zahacza o śmieszność. W mojej wypowiedzi bardziej chodziło o tego typu zespoły.

A jaka muzyka wam się podoba? Czego słuchacie?

Oj, różnie z tym bywa. Na pewno cały czas The Beatles. Ich ostatnie płyty są absolutnie fantastyczne. Uważam, że w tamtym czasie to byli wizjonerzy rocka. Na pewno byli kilka lat do przodu. A z nowszych rzeczy na pewno podoba nam się to, co robi grupa Radiohead czy też Blur na ostatnich płytach. Ogólnie zespoły, które coś kombinują.

Podobają nam się wykonawcy, których kolejne płyty różnią się od poprzednich. I nie odcinają kuponów od pierwszych płyt tworząc ich kolejne kopie. Wśród polskich zespołów, i to nie jest w żadnym wypadku wazelina, podoba nam się to u Hey'a. Zmienili zupełnie styl w porównaniu do pierwszych płyt.

Czy wy też zamierzacie zmienić swój styl? Masz już wizję kolejnych nagrań Plateau?

Chcemy na pewno, aby były inne niż te z debiutu. Mamy zamiar wzbogacić brzmienie innymi instrumentami. Nie stawiamy tylko na gitary. Chcemy dużo eksperymentować, by nasza muzyka się nie znudziła. A takiej kariery jak Krzysiu Krawczyk to raczej nie zrobimy...

Nie mów hop...

(śmiech) Myślę, że muzycznie kombinujemy jednak w inną stronę. Ale podoba mi się ta nisza na rynku, w którą celujemy. To miejsce, w którym są Myslovitz, Hey... W radio i telewizji można usłyszeć i zobaczyć ich piosenki, ale wciąż te zespoły mają status grup niezależnych.

Jak postrzegasz polską scenę gitarową? Co sądzisz o takich wykonawcach, jak Negatyw, Delons czy Cool Kids Of Death...

Z Negatywem graliśmy razem kilka koncertów na wspólnej trasie z Hey'em. Bardzo się cieszę, że w Polsce wreszcie zespoły zaczęły kombinować w tym kierunku. Bo przez długi czas brytyjska muzyka była u nas traktowana po macoszemu. Mam nadzieję, że te zespoły wciąż będą nagrywały, a scena będzie się rozwijała.

Dziękuję za rozmowę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wytwórnia | Myslovitz | pomysł | muzyka | koncerty | śmiech | obciach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje