Lou Deleuze: Pasja jest czymś najsilniejszym [WYWIAD]
12-letnia Lou Deleuze, zwyciężczyni Eurowizji Junior 2025, po raz pierwszy przybyła do Polski. Francuska wokalistka i aktorka pojawiła się w finale "The Voice Kids", gdzie zaprezentowała "Ce monde", którym zachwyciła widzów i jury w całej Europie.

Damian Westfal, Interia Muzyka: Witamy w Polsce! Jak się tutaj czujesz?
Lou Deleuze:- Myślę, że Polska jest bardzo pięknym krajem. Oczywiście jeszcze nie miałam okazji go zwiedzić, bo przyjechałam niedawno, ale na pewno chciałabym dużo zobaczyć.
Miałaś wcześniej jakieś wyobrażenie o Polsce?
- Mama mojej koleżanki jest Polką. Rozmawiała z moją mamą i obie są dla mnie takim źródłem wiedzy o Polsce. Myślę, że po tym wywiadzie zaczniemy zwiedzanie Warszawy.
A znasz już jakieś polskie smaki?
- Kabanosy! To coś, co uwielbiam.
Macie już plany na dzisiejsze popołudnie?
- Myślę, że wybierzemy się na starówkę. Mamy jeszcze kilka innych miejsc zapisanych na liście w telefonie. Koniecznie chcę też zobaczyć Syrenkę, bo wiem, że jest symbolem Warszawy. No i oczywiście Pałac Kultury i Nauki.
Jesteśmy już po finale polskiego The Voice Kids. Wiesz, że zwycięzca tym samym staje się reprezentantem kraju na Eurowizji Junior?
- Tak, wiem o tym.
Masz już eurowizyjne doświadczenie. Jaką radę dałabyś Wiktorowi Sasowi, który będzie reprezentować Polskę?
- Zawsze wierzyć w siebie i nigdy nie schodzić z własnej drogi. Nie wolno się zatrzymywać, bo pasja jest czymś najsilniejszym. Gdybym ja przestała działać, bardzo by mnie to zahamowało.
Jak dziś wspominasz swoją drogę od Eurowizji Junior 2025 do teraz?
- Pamiętam moment, kiedy podczas odliczania padło moje imię. To było niesamowite. Bardzo dużo emocji przeżyłam też wtedy, gdy dowiedziałam się, że będę reprezentować Francję. Ogrom emocji i szczęścia, ale też bardzo duży stres, bo to naprawdę trudne.
Pamiętasz Mariannę Kłos, która reprezentowała Polskę rok temu w Gruzji? Miałyście okazję porozmawiać?
- Tak. Właściwie zaprzyjaźniliśmy się wtedy ze wszystkimi uczestnikami i z wieloma z nich mam kontakt do dziś.
Ty zaśpiewałaś wtedy "Ce Monde", czyli "Ten świat", z bardzo ważnym przekazem. Jakiego świata twoim zdaniem dziś najbardziej potrzebujemy?
- Takiego, w którym będzie więcej miłości, szacunku, pokoju i nadziei. Na pewno.
Będziesz śledzić "dorosłą Eurowizję" w tym roku i kibicować swojej rodaczce?
- Oczywiście! Zostałam nawet zaproszona do Wiednia, więc będę oglądać wszystko na żywo. To już w zasadzie za kilka dni!
Nad czym obecnie pracujesz? Oczywiście poza szkołą.
- We wrześniu ukaże się mój nowy singiel. Czekają mnie też trzy dni koncertów operowych w salach koncertowych, a w okresie Wszystkich Świętych będę występować w komedii muzycznej "Lilly et le Musical".
Głównie znamy cię z rozrywki, a tobie bliżej dziś do muzyki pop czy klasycznej?
- Niewiele osób o tym wie, ale chodzę do szkoły, która jest częściowo zwykłą szkołą, a częściowo szkołą śpiewu. Śpiewamy tam dużo opery. Bardzo lubię muzykę operową, ale również pop. Być może kiedyś uda mi się połączyć operę albo muzykę klasyczną z popem. Zresztą takie rzeczy już dzieją się na świecie. Myślę, że taka "popizacja" muzyki klasycznej ma sens.
Wspomniałaś o nowej muzyce. Czy nowe utwory będą podobne do "Ce Monde"?
- Nie, zupełnie nie. To będzie coś kompletnie innego.
A jaki przekaz będziesz chciała tym razem przekazać słuchaczom?
- Nie chcę jeszcze za dużo zdradzać. Chciałabym, żeby była to absolutna niespodzianka.
Pamiętasz moment, kiedy zrozumiałaś, że muzyka jest tym, czym chcesz zajmować się w życiu?
- Miałam siedem lat. Byłam wtedy bardzo zestresowana, bo pierwszy raz wyszłam na scenę. Udało mi się pokonać tremę i strach, a kiedy zaczęłam śpiewać, pomyślałam: "Wow, to jest dokładnie to, co chcę robić".
Pamiętasz, którą piosenkę zaśpiewałaś pierwszy raz publicznie?
- Utwór Amel Bent "Ne Retiens Pas Tes Larmes", czyli "Nie powstrzymuj swoich łez".
Rozumiem, że muzyka jest dziś twoją największą pasją. Wiem jednak, że także grasz i tańczysz.
- Tak, muzyka zdecydowanie jest moją największą pasją. Myślę, że na pewno będę rozwijać się zarówno w kinie, jak i w muzyce. W tańcu nie jestem jeszcze na takim poziomie.
Na koniec - co chciałabyś przekazać swoim polskim rówieśnikom?
- Zawsze wierzcie w siebie. I nigdy nie przestawajcie wierzyć w miłość i pokój.









