Reklama

"Królowa Radia"

Bycie w trasie jest bardzo męczące...

Reklama

Ja to bardzo lubię, lubię udzielać wywiadów. Bardzo mi się tutaj podoba, to przecież moja czwarta wizyta w Polsce. Wszystko zależy od tego, czy się dobrze wyśpię.

Podróżowanie zabiera ci wiele czasu, czy znajdujesz go dla swojej rodziny?

Tak, oczywiście. To jest dla mnie bardzo ważne.

Słyszałem, że przylgnęła do ciebie ksywka "Queen Of Radio" ("Królowa radia"). Napisanie przeboju radiowego to duża sztuka, masz jakiś przepis na to?

Nie mam żadnego przepisu na przebój. Staram się po prostu wkładać wiele serca do utworów, które nagrywam. Kiedy je piszę, albo kiedy tak, jak w wypadku "Promise Me" Beverly Craven, wykonuję cover. Uwielbiam oryginał, ale poczułam, że utwór opowiada w pewien sposób o moim życiu, bo wiele podróżuje i chcę wrócić do domu, mojej mamy i mojego taty po tym jak wykonam całą swoją pracę. Bo kocham wychodzić na scenę, doceniam uznanie jakie otrzymuję od fanów.

W Polsce też ludzie są bardzo zakręceni. I ja to uwielbiam. A ten tytuł zawdzięczam mojej muzyce. To wielkie szczęście móc być uznaną za Królową Radia. I to dzięki waszemu wsparciu, dziewczyn i chłopaków z radia, jakie otrzymywałam przez te wszystkie lata. Dziękuję.

Osiągnęłaś sukces. Czy masz jeszcze jakieś cele, ambicje w życiu?

Chcę po prostu być najlepszą mamą jaką tylko mogę być.

Więc te marzenia nie są związane ściśle z muzyką?

Oczywiście, że są. Moje marzenia cały czas się spełniają w moim życiu, w tej chwili. Zapytałeś mnie, jakie to uczycie produkować własny album - to właśnie dało mi możliwość tworzenia piosenek w takiej formie, jaką chciałam osiągnąć. Czasami, jako artysta jesteś w jakiś sposób ograniczony w tym co możesz zrobić, w jakim stylu. Ale tym razem miałam pełną wolność i czułam się z tym świetnie.

Jakie są twoje pozamuzyczne zainteresowania?

Bardzo lubię sport. Lubię koszykówkę, jestem fanką Dallas Mavericks. Lubię też hokej - Dallas Stars. Gdy mam trochę wolego czasu staram się wybrać na jakiś mecz hokejowy. Za to bardzo dawno nie byłam na spotkaniu koszykarskim. Lubię też pograć kosza, gdy mam wolne, na moim podwórku w Teksasie. Jeżdżę także na nartach w moim sąsiedztwie.

Jakiś czas temu śpiewałaś w polskim reality-show. Powiedz, czy chciałabyś wziąć udział w takiej zabawie jako uczestniczka?

Myślę, że mogłabym. Z pomocą moich zwariowanych przyjaciół i rodziny.

Dziękuje za rozmowę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: krolowa | Królowe | RMF | śmiech | królowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje