Reklama

"Jestem normalną nastolatką"

Pierwszym singlem jest "You Had Me". Opowiedz o nim coś więcej.

Reklama

To nawet nie jest rzecz o jednej osobie! Był czas, kiedy faktycznie myślałam o jednej konkretnej osobie, ale później spotkałam wielu podobnych ludzi. Ludzie pakują się złe rzeczy i próbują w nie wciągnąć osoby, które kochają. Ponieważ nie chcą być z tym sami.

Dlaczego wybrałaś akurat tę piosenkę?

Lubię ją, bo jest taka funkowa!

Bo ma pewną energię?

Tak, sprawia, że chcę komuś skopać tyłek! (Śmiech)

Czy podczas nagrywania miałaś przeczucie, że to może być właśnie pierwszy singel z płyty?

Wiedziałam!

Czy to piosenka o chłopaku?

Tak, choć nie tylko. Także o innych ludziach, przyjaciołach. Pamiętam, że w tej piosence wiedziałam dokładnie, co chcę wyrazić.

Kiedy się słucha nowej płyty, to właśnie ta piosenka ma najwięcej energii ze wszystkich

Lubię ją, jest mocno funkowa. Chciałam, żeby taka była. To coś nowego dla mnie, a w dodatku w niej zagrał Nile Rodgers i to jest bardzo fajne!

Czy po tym wszystkim, co się wydarzyło, wciąż czujesz się jak siedemnastolatka?

Nie do końca. Przede wszystkim dlatego, że tak wiele ostatnio pracowałam. Gdybym była normalną 17-latką, chodziłabym do szkoły i z powrotem do domu i po prostu byłabym dzieckiem. Ale gdybym nie była piosenkarką, to bym nic nie robiła i to byłoby takie smutne!

W sercu jesteś chyba hipiską?

(śmiech) Wielkie dzięki! Biorę to za komplement!

Dziękuję za rozmowę.

(Na podstawie materiałów wytwórni Pomaton EMI)

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: MAN | rzeczy | śmiech | piosenka | Stone | piosenki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama