Reklama

"Jestem normalną nastolatką"

Czy podczas nagrywania albumu wiesz, jakie piosenki trafią na single?

Reklama

Nie! Kiedy zaczynałam pisać ludzie mówili mi: Pewnie będziesz miała ze trzy single, parę utworów, które będą się podobały, a reszta to będą wypełniacze. A ja na to: Co? Jakie wypełniacze? Nie będzie żadnych wypełniaczy! Nienawidzę takiego podejścia. Nie potrzebuję wypełniać albumu niczym. To śmieszne! Każda piosenka ma swoje odpowiednie miejsce.

Jak byś opisała "Mind, Body & Soul"?

Jest nieco w stylu "The Soul Sessions", trochę oldschoolowa, ale zmieszana z nowszym brzmieniem, choć nie współczesnym. To nie żaden hip hop, ale słychać jego pewne wpływy. To pewna mieszanka różnych rzeczy.

Nagrywanie której piosenki przysporzyło ci najwięcej radości?

Najlepiej bawiłam się przy pisaniu i nagrywaniu "Spoiled". Naprawdę uwielbiam tę piosenkę!

Dlaczego?

Miałam wtedy akurat kiepski nastrój. Byłam naprawdę zmęczona, a bałam się, że na Dozierów przejdzie moja zła energia. Ale kiedy wyszłam z ich studia, to wprost promieniałam. To był taki dobry dzień! Ci ludzie mają w sobie taką dobrą energię i pozytywne wibracje. Podobają mi także słowa do tej piosenki.

Opowiedz, jak się pracuje u Lamonta Doziera.

Wchodzi się do jego domu i po prawej stronie jest studio. Jest naprawdę nieduże, ale panuje tam wspaniała energia, zresztą jak w całym domu.

Nagrałaś tam cały album?

Nie. Wyobraź sobie, że nie nagrałam tam "Spoiled", napisaliśmy tam ten utwór. A nagraliśmy go w Nowym Jorku.

Czyli nagrywaliście płytę w różnych miejscach?

Tak, byłam niemal wszędzie. Zrobiłam "Young At Heart" w Miami, z Salaamem Remi. Piosenki pisałam wszędzie, ale większość nagrałam w Nowym Jorku w studiu Mike'a Manginiego.

Opowiedz o innych utworach z płyty. Jak powstał "Jet Lag"?

Tak naprawdę to pierwsza piosenka, którą napisałam. Przy niej pomagali mi Connor Reeves i Jonathan Shorten. Nagrałam ją chyba ze trzy czy cztery razy, bo napisałam ją, kiedy miałam 14 lat. Mój głos od tego czasu bardzo się zmienił. Nagraliśmy ją, głos mi się trochę zmienił, nagrywaliśmy ją ponownie, potem znów głos mi się zmienił i tak na okrągło!

Z kolei w "Baby don't cha know" zmieniał się tekst, który dotyczy sytuacji, kiedy czuje się, że się jest zakochanym. Czasami przez to czujesz się chorym i tak naprawdę nie wiesz, o co chodzi. Ludzie pewnie zapytają: Miałaś 14 lat, co mogłaś o tym wiedzieć? Uwierz mi, jestem bardzo uczuciową osobą, a bardzo wielu ludzi mogło zapomnieć jak to było w tym wieku.

Często piszę o tym, co chciałabym, żeby się wydarzyło. Czasem piszę o chłopaku, o tym, jaki jest wspaniały i doskonały i wyobrażam sobie, że jest moim wymarzonym. To jak zapisywanie pragnień!

Czy nie tak robią wszystkie nastoletnie dziewczyny?

Dokładnie! Jestem normalną nastolatką, która pisze piosenki i je śpiewa!

Marzysz o doskonałym chłopaku?

Oczywiście! Jak każda. Mam już takiego. Widzisz, moje marzenie się spełniło!

Dowiedz się więcej na temat: MAN | rzeczy | śmiech | piosenka | Stone | piosenki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje