Reklama

Darek Malejonek: „Wierzymy w to, co śpiewamy”

A poza muzyką wschodnią, co jest jeszcze dla ciebie inspiracją?

Reklama

Reggae. Tak było, jest i będzie. Aż do mojej śmierci. W domu rzadko słucham jakiejkolwiek muzyki. Wystarczy mi to, co sam gram. Gdy wracam do domu, mam inne rzeczy do roboty. Chcę zająć się żoną, dziećmi. Muzyki słucham głównie w samochodzie. Chociaż nie mogę tam słuchać niczego czadowego, bo szybko się męczę.

W jednym ze swych wywiadów powiedziałeś, że reggae ma dużo odniesień do Starego Testamentu...

Wykonawcy reggae śpiewają dużo Psalmów. Z Biblią w ogóle bliżej zapoznałem się właśnie dzięki reggae. Bob Marley ma dużo odniesień do Księgi Mądrości i Księgi Przysłów. Pismo Święte ma wielką moc, która inspiruje wielu ludzi. Na jego podstawie powstał rastafarianizm. Wyznawcy tej religii wierzą, że fakt, iż czarni ludzie zostali 400 lat temu wywiezieni do Ameryki, jest nową niewolą babilońską. Dlatego tak często pojawia się u nich hasło powrotu czarnych do Afryki. Tam jest jednak jedno przegięcie. U nich wszystko jest czarne. Tylko czarni mają prawo do zbawienia, Bóg jest czarny, Chrystus jest czarny, Matka Boska jest czarna. Za dużo jest tam tych rasistowskich akcentów. Biały może zostać zbawiony tylko wówczas, jeśli w duchu stanie się czarny.

A ty się czujesz czarny?

Tak, wewnątrz czuję się czarny. Słucham tylko czarnej muzyki i mam takie, a nie inne poglądy. Ale ten ich rasizm mi nie odpowiada. Choć znam wielu otwartych rastamanów.

Powiedziałeś także, że Nowy Jork jest Babilonem XX wieku – dlaczego tak sądzisz?

To każdy widzi. Jest to mekka najzdolniejszych i najbardziej twórczych ludzi. Ale zarazem jest to miejsce, gdzie ściągają ludzie najbardziej pazerni, biznesmeni, naukowcy. Jest to prawdziwa Mekka pieniądza. Cała światowa finansjera tam siedzi i rządzą sobie światem. Wystarczy parę ich plotek i następuje krach na giełdzie, wycofanie inwestycji. Oni mogą w ciągu chwili zniszczyć każdy kraj. Żyjemy w świecie pieniądza wirtualnego. Stamtąd emanuje wszystko - kultura, filmy, telewizja. McDonaldy są już na całym świecie. Ładują nam w głowę jakieś „Słoneczne patrole”, „Beverly Hills 90210”, czy też inny chłam. Są kraje, które próbują się przed tym bronić, jak na przykład Francja, ale wszyscy wiedzą, że nie jest to łatwe.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: teksty | internet | robert | śpiewanie | rock | czarny | Darek Malejonek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje