Reklama

"Totalna dowolność"

Jak trafiliście na Ivo, rapera który pochodzi z RPA?

Reklama

Ivo: Jeśli chodzi o moją obecność w zespole, to było tak: mój znajomy był wspólny znajomym byłego perkusisty Michała Bryndala. Powiedział, że potrzebują rapera, zaprosił mnie na próbę. Poszedłem, zafreestylowałem, a oni to zaakceptowali.

T.O.: To była tzw. krótka piłka. Poszukiwaliśmy nowych członków do zespołu. Przyszedł Ivo i po pierwszej próbie wszyscy byli zgodni, że zostajemy razem. Ivo też się godził i super, bo dzięki temu nagraliśmy fajną płytę.

Ivo: Dodam, że kiedy przyszedłem na pierwszą próbę, przede wszystkim byłem totalnie pod wrażeniem, jak oni grali przeróbki Erykah Badu, czy inne. Byłem od razu zakochany w tej muzyce.

T.O.: Po prostu zakochaliśmy się nawzajem (śmiech).

Jaka jest wasza debiutancka płyta?

Kasia: "Many Stylez" - tak nazywa się nasza debiutancka płyta - to połączenie różnych stylów muzycznych - hip hopu, soulu, r'n'b, funky, aż po jazz. Materiał, który znalazł się na płycie, powstawał w ciągu ostatnich dwóch lat. A taka konkretna praca nad płytą trwała od sierpnia ubiegłego roku, bo właśnie wtedy weszliśmy do studia.

W sumie nagraliśmy 20 utworów, niestety wszystkie nie mogły się znaleźć na płycie. Wybraliśmy więc 15 z nich. Jednak tylko dwa utwory są polskojęzyczne, resztę śpiewamy po angielsku. Mamy nadzieję, że ludzie zechcą sięgnąć po płytę, aby się przekonać, że naprawdę fajnie gramy.

Do jakich odbiorców kierujecie swoją muzykę?

Kasia: Nie ukrywam, że nasza muzyka jest dosyć skomplikowana. Nie jest to prosty pop, który odnosi w te chwili w Polsce spore sukcesy. I chociażby z tego powodu nie liczymy na to, że trafimy do ogromnej liczby ludzi.

Mamy jednak nadzieję, że znajdziemy grono stałych fanów, którzy z niecierpliwością będą czekali na nasze koncerty i na następną płytę. Bardzo byśmy chcieli trafić do młodych ludzi, jednak myślę, że w większości naszymi słuchaczami mogą stać się osoby od 20. roku życia wzwyż.

Młodsi pewnie nie znajdą czegoś dla siebie na tej płycie. To nie jest płyta imprezowo-zabawowa, nie jest to polski hip hop. Na "Many stylez" jest ambitna muzyka, czasami bardzo trudna - więc nie każdy przez nią przebrnie.

Wolicie, by waszą muzykę określać jako hip hop. Czujecie jakieś pokrewieństwo z tą sceną? Kto z naszych hiphopowców jest wam jakoś bliski, kogo cenicie najbardziej?

Ivo: O.S.T.R. zawsze był dla mnie na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o polskich raperów. On jest niezwykle dynamiczny, na żywo nie widziałem lepszego rapera w Polsce. Bardzo cenię całą ekipę Tytusa, czyli Asfalt, także Tworzywo Sztuczne - też z tej samej ekipy.

Tak naprawdę jest bardzo mało oryginalnych rzeczy hiphopowych w Polsce, ale na pewno te które wymieniłem są na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o mnie.

T.O.: Dla mnie to samo i jeszcze Don Guralesko. Na naszej płycie ten hip hop jest troszkę przemieszany z innymi gatunkami. To nie jest taki stricte hip hop, nawet nie wiem, co to jest stricte hip hop. To jest po prostu nasza wersja tej muzyki. Sami zresztą posłuchajcie.

Dowiedz się więcej na temat: muzyczne | poszukiwania | śmiech | ostry dyżur | muzyka | Kayah | SOFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje