"Śmiech, który przezwycięża strach"

Może wpadniesz tym razem?

Reklama

Na pewno wpadnę. Chciałbym zagrać koncert w Krakowie kiedy przyjedziemy do Polski. Rozmawiałem już z kilkoma promotorami i jest taka możliwość.

A stanie się to w niedalekiej przyszłości? Może w tym roku? Jest już coś ustalone?

W tej chwili mogę ci na pewno powiedzieć, że przede mną jest jakieś 250 koncertów i że na 100 procent zagramy w Polsce. (śmiech)

No to będę czekał. Ale porozmawiajmy teraz o nowej płycie Killing Joke. Nosi ona taki sam tytuł jak wasz debiut wydany 23 lata temu. Mam nadzieję, że nie jest to zamknięcie jakiegoś rozdziału albo jeszcze coś gorszego?

Nie, nie, nic z tych rzeczy. Oczywiście mógłbym odpowiedzieć na to również w ten sposób, że nigdy nie wiesz kiedy umrzesz. Jednak zamierzamy grać z Killing Joke. Może następną płytę zatytułujemy tak samo?

Wszystko sprowadza się do tego, że te dwa słowa mówią wszystko. Kiedy zaczynaliśmy jako zespół, kiedy nagrywaliśmy pierwszą płytę, te słowa oddawały poziom naszej rozpaczy. To było takie uczucie, które się ma idąc do bitwy i wiedząc, że zostanie się zabitym, że jest się wmanipulowanym w to wszystko, oszukanym.

Dziś Killing Joke to przede wszystkim śmiech, który przezwycięża każdy strach.

Oprócz ciebie w nagraniach brał udział również Dave Grohl?

On jest większym fanem Killing Joke niż ja. (śmiech) Na pewno słucha tego więcej niż ja. Z Foo Fighters zawsze grał dwa albo trzy kawałki pod koniec koncertu. Mogło się zdarzyć tak, że spotykalibyśmy się z nim tylko w sądzie, bo jak wiesz Nirvana ukradła nasz kawałek "Eighties" i przemianowała go na "Come As You Are". Kiedy jednak Kurt Cobain popełnił samobójstwo, zrezygnowaliśmy z drogi sądowej. To był gest dobrej woli.

W styczniu 2003 roku spotkałem Dave'a po raz pierwszy w Nowej Zelandii. Wtedy były napisane cztery kawałki z nowej płyty i one mu się bardzo spodobały, więc zagrał w nich. Później trochę popiliśmy razem, posłuchał reszty materiału i powiedział, że chciałby zagrać na całej płycie. A reszta to już historia.

Dowiedz się więcej na temat: Tam | Kraków | muzyka | hymn | strach | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje