"Piwo, pogoda i św. Mikołaj"

Kiedy na horyzoncie pojawia się nowy wykonawca z Finlandii, zazwyczaj należy mu się bacznie przyjrzeć, bo z góry można zakładać, że ma on do zaoferowania coś ciekawego. Takie podejście należy zastosować także w przypadku grupy Thunderstone, debiutanta na metalowej arenie. Jej członkowie mają jednak za sobą już kilkanaście lat grania w różnych zespołach. Pod nową nazwą zadebiutowali albumem "Thunderstone", którym co prawda prochu nie wymyślili, lecz poszli sprawdzoną drogą i zamiast eksperymentów postawili na solidny, dobry technicznie heavy metal. Nino Laurenne, przesympatyczny gitarzysta Thunderstone, opowiedział Lesławowi Dutkowskiemu o swojej grupie.

Thunderstone powstał pod koniec 2000 roku, a wasza debiutancka płyta ukazała się dopiero w czerwcu 2002 roku. Czy tak długo pracowaliście nad tym materiałem, czy były może inne przyczyny, z powodu których pierwsza płyta ukazuje się niemal dwa lata po założeniu grupy?

Reklama

Jest wiele przyczyn. Jak wiesz, kontrakt z wytwórnią Nuclear Blast podpisaliśmy na początku 2002 roku. Oni zainteresowali się nami nieco wcześniej i wtedy też nagraliśmy materiał, który im podesłaliśmy. Było tego chyba z siedem kawałków. Dopiero kilka miesięcy później, gdy już wiedzieliśmy, że nas chcą, weszliśmy do studia i zaczęliśmy wszystko nagrywać.

Produkowałeś album, a że jesteś gitarzystą to podejrzewam, iż skomponowałeś większość utworów. Poza miksowanien, którym w studiu Finnvox zajął się Miko Karmilla, miałeś kontrolę praktycznie nad wszystkim. Lubisz pracować w taki sposób?

Tak, ale stało się tak również dlatego, że mam swoje własne małe studio, w którym pracowałem już wcześniej z innymi zespołami. Wydaje mi się, że to był jedyny sposób, w jaki mogłem pracować ze swoim własnym zespołem. W przyszłości sądzę, że będziemy pracować podobnie. Miko Karmilla jest jednym z najlepszych specjalistów od miksowania, a ja wcześniej nigdy tego nie robiłem, więc dobrym posunięciem było powierzenie mu tego zadania.

Jesteście kolejnym, po choćby Stratovarius, Children Of Bodom czy Nightwish, wspaniałym zespołem z Finlandii. Powiedz mi, co takiego szczególnego jest w tym kraju, że rodzi się tam tyle ciekawych grup?

To jedno z najtrudniejszych pytań, jakie mogłem sobie wyobrazić, a niestety prawie każdy mi je zadaje. (śmiech) Cóż mogę ci powiedzieć... To jest oczywiście wspaniała sprawa, bo Finlandia to przecież bardzo mały kraj, a jest w nim tak dużo zespołów. Nie znam na to rozsądnej odpowiedzi. Może to klimat, może wielkie ilości wypijanego piwa, może św. Mikołaj? (śmiech) Niech będzie piwo, pogoda i św. Mikołaj. (śmiech) Całkiem niezła kombinacja.

Dowiedz się więcej na temat: heavy metal | utwór | piosenka | metal | pogoda | piwo | św. Mikołaj | Mikołaj | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje