Reklama

"Nie zdechłem pod płotem"

Od momentu rozwiązania Homo Twist minęło już trochę czasu. Czy nadal uważasz, że to była dobra decyzja?

Reklama

Oczywiście. Należało zejść w glorii. Mogliśmy nagrać jeszcze jedną rockową płytę, ale naprawdę teraz nie są czasy na tego typu rzeczy, a poza tym lata 90. już są za nami. Albo odczuwasz nowe prądy, albo nie. Ja nie zamierzam nagle się przemienić w hiphopera, ale uważam, że artysta ma obowiązek się rozwijać, a jeśli tego nie robi, jest żałosny. Ja nie chcę taki być

Patrząc na to, co dzieje się na naszej scenie muzycznej, przypomniał mi się niedawno taki cytat z Herberta: Cały rok odbywają się tu konkursy, festiwale i koncerty. Nie ma tu pełni sezonu. Pełnia jest permanentna i absolutna. Co kwartał powstają nowe kierunki i nic jak się zdaje nie jest w stanie powstrzymać tryumfalnego pochodu awangardy. Zgadzasz się z takim opisem?

Kiedy wprowadzono w latach 70. muzykę disco, byłem przekonany, że jest to jedno lub dwuletnia moda, bo wcześniej królowali Led Zeppelin i Black Sabbath. I nagle pojawił się ten modny styl disco, ze swoją odmianą kung-fu - ten akurat był zaje**sty. Niestety, z tego co widzę, ta moda przeciąga się od 30 lat, w przeciwieństwie do awangardy. Nawet na Warszawskiej Jesieni jakaś orkiestra grała Madonnę, w Radiu Jazz mam dwie godziny rocka, gdzie grają nawet AC/DC, co jest skandalem, bo nie po to słucham radia jazzowego, aby natknąć się na AC/DC. Nie jest dobrze na tym froncie awangardy i Herbert napisał to chyba dano temu... Niestety, teraz awangarda jest w mniejszości.

Skoro mowa o stacjach radiowych, na pewno słyszałeś o bojkocie artystów reklamujących RMF FM przez Radio Zet. Co o tym sądzisz?

Ja jestem bez przerwy bojkotowany i mam to w du**e.

A wierzysz, że na antenach stacji komercyjnych znów będzie można kiedyś usłyszeć ambitną muzykę?

Nie wiem. Oni lubią te ładne dziewczynki i ładnych chłopczyków. Poza tym, choć nie mam na to żadnych dowodów, więc nie będę pokazywał palcem, ale uważam, że dziennikarze muzyczni biorą łapówki za puszczanie tego gó**a. A jeśli nie biorą, to widocznie są tacy skomercjalizowani i z wypranymi mózgami. Tacy ludzie rozpychają się łokciami i mocno trzymają się swoich stołków. Wrażliwemu człowiekowi trudno jest z nimi konkurować i zawsze w takim rynkowy wyścigu szczurów przegra. Jedno, co mogę powiedzieć, to że ludzie potrzebują muzyki. I choćby nie mieli co jeść, zawsze będą potrzebowali pieśni i ja im te pieśni daję.

Dowiedz się więcej na temat: myśli | blues | przerwy | rzeczy | koncerty | komputer | jazz | muzyka | techno | Maciek Maleńczuk | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje