Reklama

"Nic nie trwa wiecznie"

Wiele osób ze względu na twój wiek porównuje cię do Britney Spears. Co o tym myślisz?

Reklama

To absurd. Ludzie uwielbiają porównania. Wykonujemy przecież inny rodzaj muzyki, no i wyglądamy trochę inaczej. Podstawowa różnica tkwi jednak w tym, że ona jest tancerką, a ja jestem piosenkarką. Ona ma cieszyć wzrok, a ja uszy. Porównania są więc niezbyt trafne. Ale w sumie cieszę się, że pomimo iż blues nie jest tak popularny, jak muzyka pop, stawia się mnie obok wokalistek typu Britney Spears czy Christina Aguilera.

Jaką pozycję ma teraz blues w Stanach Zjednoczonych?

To zależy gdzie. Jest ogromna ilość miejsc, gdzie żyje się tylko bluesem, ale są i takie, gdzie on prawie nie istnieje. Ma taką pozycję, że grając go można spokojnie wyżyć. Na pewno nie będzie nigdy tak popularny jak rock, ale jest znacznie lepiej niż jakieś 15 lat temu. Nikt nie ma złudzeń, że uda mu się podbić świat tak jak Britney, bo to udaje się tylko nielicznym. Ale dzięki temu, że ludzie słuchają teraz wielu rodzajów muzyki, blues stał się znacznie popularniejszy.

I na zakończenie - co sądzisz o Internecie i krążących w nim plikach mp3?

Nie przejmuję się zbytnio tym, czy moje piosenki trafiają do sieci. Gdybym miała jakiś wybór, wołałabym, aby tak się nie działo. Szkoda mi tych ludzi, którzy siedzą po kilkanaście godzin przed komputerem i ściągają piosenki, aby słuchać ich przez małe głośniczki. Naprawdę lepiej jest kupić płytę, ale jeszcze lepiej pójść na koncert i móc obcować z muzyką. Tego nic nie zastąpi. Poza tym nie wiem, jak długo jeszcze Internet będzie istniał. Firmy tego rodzaju upadają, wszystko leci na łeb na szyję i może się okazać, że za niedługo ludzie wynajdą coś innego, co spowoduje, że Internet stanie się tylko wspomnieniem. Nic nie trwa wiecznie.

Dziękuję za rozmowę.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nagrody | ojciec | blues | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje