Reklama

"Jesteśmy tłuści, obrzydliwi i żywi"

Racja, ciekawe. Ale my tymczasem wróćmy do Cocksparrer? Więc dlaczego akurat ich utwór?

Reklama

Ach tak, zapomniałem! Cocksparrer jest punkowym zespołem. Postawa wszystkich członków Tankard jest w gruncie rzeczy punkowa i chcieliśmy to dobitnie zademonstrować. Nasz pierwszy album "Zombie Attack" (1986) zawierał elementy punkowe. Na Wyspach Brytyjskich zrodził się futbol, który także jest dla nas bardzo ważny. Dlatego wybraliśmy grupę punkową z Wielkiej Brytanii. A dlaczego Cocksparrer? Lubimy tę grupę?

Na swojej stronie internetowej opisujesz samego siebie jako tłustego, brzydkiego i wciąż żywego faceta?

(śmiech) Przecież to prawda! W 1991 wydaliśmy album koncertowy "Fat, Ugly and Live", którego tytuł wyrażał całą prawdę o zespole. Jesteśmy tłuści, obrzydliwi i żywi? Teraz jestem jeszcze nawet bardziej tłusty niż dawniej. (śmiech)

W przeszłości zostałeś zaproszony do telewizyjnego programu Music Box. Słyszałem, że spotkała cię tam nietypowa przygoda?

Tak, to było dawno. Jeden z dziennikarzy zaprosił nas do studia w celu zrobienia wywiadu z Tankard. Zadawał pytania muzykom, a gdy przyszła moja kolej, okazało się, że spałem. Miałem 3,3 promila alkoholu we krwi. (śmiech) Następnego dnia nic a nic nie pamiętałem. To było takie zabawne!

Nie masz wrażenia, że Tankard jest zespołem nie w pełni docenianym. Od zawsze byliście wierni tylko sobie, utrzymaliście stałą publikę, a jednak nigdy nie wypłynęliście na szersze muzyczne wody, tak jak udało się to np. Kreator czy Destruction?

Wiesz, nie jesteśmy najlepszymi muzykami na świecie. Ale w naszej muzyce drzemie feeling, jedyny w swoim rodzaju klimat. Nie mogliśmy osiągnąć tak wiele jak Kreator, gdyż inaczej podchodzimy do muzyki. Kreator jest całkowicie profesjonalnym zespołem. Oni skupiają się jedynie na muzyce, która jest dla nich i pracą, i rozrywką. Dlatego są najlepszym trashmetalowym zespołem na świecie. Dla nas Tankard jest przede wszystkim rozrywką. Nie zrozum mnie źle. Ciężko pracujemy nad każdą płytą, próbujemy wiele rozwiązań, rozwijamy się jako muzycy, doskonalimy swoje umiejętności, ale Tankard był i jest jedynie rozrywką. Za pracę fani nagradzają nas wiernością i szacunkiem i za to jesteśmy im bardzo wdzięczni. Może kiedyś rzucimy nasze regularne prace, cały czas poświęcimy zespołowi i staniemy się popularniejsi.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: styl | zespoły | cholera | piwo | utwór | Bestia | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje