Reklama

"Jesteśmy tłuści, obrzydliwi i żywi"

Jeden z polskich publicystów napisał, że mamy do czynienia z pełzającą światową wojną domową, której elementem może być np. pozostawiona na dworcu paczka z trotylem.

Reklama

To prawda! Wojna przeniosła się z pola walki do miejsc publicznych, im większe ludzkie skupisko, tym lepiej. Dworce, przystanki, lotniska, duże biurowce, muzea? cholera, żyjemy w ciągłym zagrożeniu! Powiedziałeś, że Amerykanie usunęli Husajna, który był dyktatorem. I dobrze, chwała im za to! Ale zobacz co tam się teraz dzieje, chaos, który trudno ogarnąć! Zresztą ta wojna ujawniła, że tak naprawdę niektórzy przywódcy europejscy mają w d**** społeczeństwo i lekceważą opinię publiczną.

Pewnie masz na myśli Polskę. Decyzja naszego rządu o udziale w tej wojnie ujawniła, jak ktoś uczenie powiedział, deficyt demokracji w Polsce. Pomimo że większość społeczeństwa nie chciała tej wojny, rząd zgodził się na nią?

Miałem akurat na myśli Hiszpanię, ale schemat działania jest podobny. 90 procent Hiszpanów było przeciwnych wojnie w Iraku i co? I premier Hiszpanii całkowicie zignorował opinię kilkudziesięciu milionów Hiszpanów? Jedyny instrument, jaki w takiej sytuacji mamy w ręce to wybrać inny rząd w czasie następnych wyborów.

Wróćmy do muzyki.

Na tle tej irackiej zadymy uświadomiłem sobie, że ogólnoświatowa, ponadgraniczna wspólnota metalowców jest czymś zupełnie wyjątkowym. Przecież nie dzielą nas granice, nie dzieli nas rasa, religia, ani żaden podobny syf; łączy nas muzyka. I piwo! (śmiech)

Na albumie jest utwór "We?re coming back", przeróbka brytyjskiego punkowego zespołu Cocksparrer. Dlaczego akurat ten wykonawca?

Tu nie chodzi tylko o hołd dla wykonawców, którzy nas zainspirowali ani wyraz szacunku. Jestem wielkim fanem piłki nożnej, jestem wielkim miłośnikiem mojego ukochanego Eintrachtu Frankfurt? Lubisz piłkę nożną?

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie!

Poczekaj, wrócimy do niego. Lubisz piłkę?

Lubię. Skoro wspomniałeś Eintracht, jak sobie radzą po odejściu polskiego piłkarza Pawła Kryszałowicza?

Nieźle! Kryszałowicz na początku grał dobrze, potem coraz słabiej.. Pewnie pił za dużo piwa. (śmiech) Teraz wrócił do Polski i strzela jednego gola za drugim. Nie wiem co o tym myśleć. Cholera, to ciekawe?

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: styl | zespoły | cholera | piwo | utwór | Bestia | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje