Reklama

"Jesteśmy tłuści, obrzydliwi i żywi"

Bo lubicie grać muzykę? Bo chcecie grać koncerty? Nie macie nic lepszego do roboty w wolnym czasie?

Reklama

Blisko? (śmiech) Bo chcemy jeździć po świecie i pić piwo w różnych krajach, porównywać smaki, receptury, sposoby warzenia itd. Was też zapraszam do Frankfurtu na kufelek naszego piwa Binding Rőmer Pils. Jest najlepsze!

Dziękuję w imieniu czytelników. A oprócz piwa co jest najważniejsze w Tankard? Autoironia, dystans do samego siebie i swojej twórczości, rock?n?rollowa postawa?

Autoironia i poczucie humoru! Nie jesteśmy typowym zespołem metalowym, który jest zły, gniewny, chmurny i ponury. Niektórzy metalowcy piszą piosenki o odwróconych krzyżach, wykrzykują jakieś bluźnierstwa, dumają nad śmiercią i piekłem. A my? My piszemy prostą, wesołą piosenkę "Die with a beer in your hand"?

? która może stać się nowym hymnem Tankard?

Cholera, ty też tak myślisz? Wszyscy mi mówią, że to jest świetny numer, murowany hit! Więc chyba coś jest na rzeczy. Coś ci jeszcze powiem. Tytuł tej piosenki dobrze odzwierciedla naszą postawę. Niektórzy nadęci metalowcy umrą z wodą sodową we łbach, a my umrzemy, oby, ze szklanką schłodzonego piwa w ręce? (śmiech) Oto różnica! Oto dlaczego jesteśmy nietypowym zespołem! Czekaj, zadam ci pytanie. Który kawałek na nowej płycie lubisz najbardziej?

Bez wątpienia "Under Friendly Fire". Jest szybki, brutalny, znakomity! Powiem szczerze, że nie spodziewałem się takiego wybuchu energii i siły od zespołu, który gra przeszło 20 lat.

Wiesz ile w nas jeszcze drzemie siły? Ja sam jestem jak wulkan! (śmiech) Ten utwór ma bardzo poważny tekst, dotyczący wojny w Iraku, bardzo głupiej i niepotrzebnej wojny. Słyszałem o naćpanym pilocie, który zbombardował oddziały swojego wojska. Wybraliśmy więc to określenie - "under friendly fire" - żeby opisać jedno z absurdalnych zjawisk tej idiotycznej wojny.

Rozumiem, że byłeś przeciwny wojnie w Iraku. Ale przecież jej skutkiem było odsunięcie od władzy dyktatora?

Ale jakie środki do tego prowadziły? Żadna religia, polityka, bez względu na cel, nie ma prawa odbierać ludzkiego życia. Możemy się różnić, możemy mieć odmienne opinie, możemy je nawet wykrzyczeć, ale gdy stawką w grze jest ludzkie życie - wtedy nie ma dyskusji! Pamiętasz, co się stało w Madrycie. Rozpętała się debata, ludzie gorączkowo szukali odpowiedzi na pytanie: kto za tym stoi? Myślę, że zwyczajni ludzie, jak ja i ty, mają w d**** kto za tym stoi. Bez względu na to czy to zrobili Arabowie czy ETA, fundamentaliści czy separatyści, to był bezsensowny i durny atak! Niepotrzebna śmierć! Martwe, zakrwawione dzieci, pokaleczone ciała rodziców? wszystko w imię idei! Powiedz sam, co te biedne dzieci miały wspólnego z jakąś gównianą ideą? Moja opinia brzmi: nie ma idei, nawet najbardziej wzniosłej i najpiękniejszej, która usprawiedliwiałaby ludzką śmierć. Przepraszam, ale nie umiem znaleźć odpowiednich słów żeby wyrazić jak bardzo jestem tym oburzony i jak bardzo się na to nie zgadzam? Wiesz, boję się, zwyczajnie się boję. Zaczną nam ograniczać prawa obywatelskie, zawężą zakres swobód, nie wiem co mamy robić. Wszędzie może nastąpić atak, każdy może być następnym celem.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: styl | zespoły | cholera | piwo | utwór | Bestia | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje