Reklama

"Działać na wyobraźnię"

Przyznam się szczerze, że nie przestudiowałem dość dokładnie waszych tekstów, ale po ich krótkiej lekturze mogę stwierdzić, że nie odnoszą się one wyłącznie do mitologii sumeryjskiej. Taki "Faust" na przykład ma bardziej ogólną wymowę, niekoniecznie dotyczącą mitologii, i dlatego "Sumerian Daemons" nie jest albumem koncepcyjnym.

Reklama

Dokładnie tak właśnie jest. Widzę, że całkiem nieźle poszło ci studiowanie tekstów. (śmiech) Rzeczywiście nie ma tutaj konceptu, a że do kopii promocyjnych zwyczajowo nie dołącza się tekstów, to wielu pomyślało, że ma do czynienia z płytą koncepcyjną, a to nie jest prawda. Zresztą sama mitologia sumeryjska to jest bardzo poważne przedsięwzięcie.

Na "Sumerian Daemons" ścierają się bardzo różne koncepcje. Ja odpowiadam za teksty, a ponieważ już kiedyś napisałem historię na potrzeby pierwszej płyty Chaostar, nie czułem potrzeby, aby robić coś takiego ponownie, chociaż byłem bardzo zadowolony z efektu.

Z drugiej strony, w czasie tej długiej przerwy pomiędzy "Revolution DNA" a nową płytą, przez mój umysł przewinęło się wiele myśli i sporo spośród nich tam zamieszkało. Zależało mi na tym, aby im wszystkim bardzo dokładnie się przyjrzeć. Dlatego masz tu taj różne tematy, także mitologiczne. Chciałem jednak również zająć się bardziej osobistymi tematami, które bardziej opierają się na rzeczywistości niż na mitach. Septic Flesh jest zespołem wielowymiarowym i na pewno nie można nas w żaden sposób porównać z Running Wild. (śmiech)

Jeśli chodzi o tytułowy kawałek, to jest on dla mnie szczególnie ważny, bo cywilizacja sumeryjska jest dla mnie niczym świętość. Podobnie zresztą jak grecka i egipska. Dlatego chciałem zrobić swego rodzaju dedykację dla niej. Z tego też powodu płyta właśnie tak się nazywa. Poza tym ponownie miałem okazję zawrzeć na płycie greckie słowo, bo daemon pochodzi z języka greckiego właśnie.

Teraz chciałem zadać ci bardziej ogólne pytanie. Co obecnie się dzieje ze sceną grecką? W poprzednich latach istaniało wiele zespołów. Poza Septic Flesh i Rotting Christ mieliśmy chociażby Nightfall czy Varathron. O was i Rotting Christ wiedzą niemal wszyscy, ale czy jest coś poza wami?

Problemem greckiej sceny jest właśnie to, że tylko kilka zespołów jest znanych poza undergroundem. Jest w niej naprawdę spory potencjał. Można bez problemu wskazać sporo zespołów, które nigdy nie osiągnęły statusu na jaki zasługiwały. Na przykład taki Varathron, który wymieniłeś, jest przecież wspaniałym zespołem, istniejącym od wielu lat.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: działanie | emerytura | Tam | odczucia | rzeczy | muzyka | sceny | studio | partie polityczne | Grecja | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje